Pracowali mimo groźby wybuchu

PAP
Na polecenie gliwickiej prokuratury policja zatrzymała pierwszą osobę podejrzaną w związku z listopadową katastrofą w kopalni „Halemba” w Rudzie Śląskiej.

Na polecenie gliwickiej prokuratury policja zatrzymała pierwszą osobę podejrzaną w związku z listopadową katastrofą w kopalni „Halemba” w Rudzie Śląskiej.

Zatrzymany to 56-letni Stanisław B., odpowiedzialny za sprawy bhp nadsztygar. Za zarzucane mu przestępstwa grozi do ośmiu lat więzienia.

<!** reklama left>Stanisław B. jest pracownikiem firmy „Mard”, która na zlecenie kopalni wykonywała prace przy likwidacji ściany wydobywczej 1030 metrów pod ziemią. W tej firmie pracowało 15 spośród 23 zabitych górników.

Rzecznik gliwickiej prokuratury Michał Szułczyński zaznaczył, że mężczyzna nadzorował pracę górników na zmianie A - porannej, która wyjechała na powierzchnię. Zginęli ci górnicy, którzy zjechali pod ziemię później. Zdaniem prokuratury, Stanisław B. nie dopełnił obowiązków dotyczących bhp w kopalni - dopuścił do prowadzenia prac w warunkach zagrożenia wybuchem pyłu węglowego, nie wyprowadził załogi z zagrożonego rejonu, mimo przekroczonych stężeń metanu.

Jak wynika z ustaleń postępowania, w czasie zmiany A przekroczone stężenia metanu kilkakrotnie doprowadzały do wyłączenia prądu w rejonie prowadzonych prac, mimo to Stanisław B. nie wycofał załogi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie