Poznajcie bydgoszczanina Filipa Kosickiego, półfinalistę "Mam Talent". Mamy zdjęcia!

Małgorzata Pieczyńska
Małgorzata Pieczyńska
Filip Kosicki z Bydgoszczy przygodę z tańcem zaczął w wieku 7 lat, od break dance i hip-hopu. Teraz odnosi sukcesy w disco dance i pokazał się szerszej publiczności w telewizyjnym programie "Mam Talent".
Filip Kosicki z Bydgoszczy przygodę z tańcem zaczął w wieku 7 lat, od break dance i hip-hopu. Teraz odnosi sukcesy w disco dance i pokazał się szerszej publiczności w telewizyjnym programie "Mam Talent". Dariusz Bloch
- To była niesamowita przygoda. Miałem szansę pokazać się szerszej publiczności i poznałem wielu fajnych ludzi - tak o starcie w programie "Mam Talent" mówi 17-letni bydgoszczanin Filip Kosicki.

Zobacz wideo: Przebudowa zajezdni tramwajowej przy ul. Toruńskiej w Bydgoszczy.

Na co dzień trenuje w Szkole Tańca Dance Crew na Kapuściskach pod okiem dwóch trenerek swojej mamy - Małgorzaty oraz Dominiki Balewskiej. Na koncie ma już wiele sukcesów. Rok 2022 był dla niego szczególny i obfitował w sukcesy. Razem z grupą Power zdobył w kategorii grupa disco show mistrzostwo świata federacji IDO. Pokazał się także na Pucharze Świata IDO, gdzie zajął pierwsze miejsce w kat. solo disco dance oraz drugą lokatę w kat. duet disco dance.

Na parkiecie czy scenie Filip to prawdziwy wulkan energii. Uśmiech praktycznie nie znika mu z twarzy, a disco dance daje mu wielką radość. Tę pozytywną energię widać było także podczas jego sobotniego występu (19 listopada) w IV półfinale programu "Mam Talent" na antenie TVN, w którym Filip zajął 9. miejsce.

Awans to półfinału "Mam Talent" to jego sukces

- To był mój debiut w "Mam Talent" - mówi Filip. - Zaproszenie do udziału w programie przyszło od organizatorów. Jestem aktywny w mediach społecznościowych i chyba w ten sposób zauważono mnie. Trzeba było wysłać filmiki z występami i czekać na wiadomość. Udało się dostać do programu i takiej szansy nie mogłem odpuścić. Przepustki do finału nie zdobyłem, ale już sam awans do półfinału uważam za mój sukces, bo przecież w tym programie startowało mnóstwo utalentowanych ludzi. Poza tym poznałem wiele fajnych osób i to jest wielki kapitał. Środowisko disco dance mocno trzymało za mnie kciuki. Wiem o tym, bo dostałem słowa wsparcia nie tylko od trenerów z dalekich zakątków kraju, ale nawet spoza Polski. To wiele dla mnie znaczy.

Jurorzy "Mam Talent" Małgorzata Foremniak, Agnieszka Chylińska i Jan Kliment także nie szczędzili pochwał pod adresem bydgoszczanina. - Ten występ potraktowałem jako pokaz i promocję disco dance - mówi Filip. - Najbardziej byłem ciekaw, jak oceni mój występ Jan Kliment, bo jako tancerz patrzy na szczegóły i wyłapie niuanse. Na szczęście usłyszałem od niego wiele miłych słów.

"Ekipa Filipa" na widowni, czyli silna grupa wsparcia

Start w półfinale poprzedziła ciężka praca na treningach. Bo sukces nie bierze się znikąd. - Normalnie trenuję pięć razy w tygodniu po 2-3 godziny, ale przed zawodami jeszcze więcej - mówi Filip. - Na sali jestem wtedy codziennie, a treningi trwają po 3-4 godziny. W ostatnim tygodniu przed półfinałem "Mam Talent" nie chodziłem nawet do szkoły, by dobrze się przygotować.

Na widowni Filip miał mocną grupę wsparcia. - Wiedziałem, że będzie rodzina. Mama, siostra Kinga, moja dziewczyna Wiktoria, przyjaciel Michał i ukochana babcia Krysia, która razem z mamą przygotowała mi kostium na ten występ. Mama go uszyła, a babcia naklejała kryształki na kostium, by błyszczał. To było żmudne zajęcie, tym bardziej jej za to dziękuję. Dużą niespodziankę sprawiły mi koleżanki z grupy Power, z którymi zdobyłem mistrzostwo świata. Przywiozła je jedna z mam, pani Sylwia, by na żywo mogły mi kibicować. No i tata Sławomir był ze mną za kulisami. Cała moja grupa wsparcia ubrana była w koszulki "Ekipa Filipa". To było coś fajnego!

W przyszłości chce być architektem i trenerem tańca

Filip jest uczniem Zespołu Szkół Budowlanych w Bydgoszczy. - Uczęszczam do klasy III H, kształcę się w zawodzie technik budownictwa z innowacją architektura - mówi 17-latek. - Moja klasa razem z wychowawcą Damianem Rudnikiem także mocno trzymała za mnie kciuki. Dostałem od nich wielkie wsparcie. Widziałem też w mediach społecznościowych, że pani dyrektor również zachęcała wszystkich do wysyłania na mnie SMS. Bardzo wszystkim za to dziękuję. Jak i za liczne gratulacje po występie.

Flip chce być trenerem tańca. Już jeździ na szkolenia. W Szkole Tańca Dance Crew uczy też podstaw tańca dzieci w wieku od 7 do 13 lat. - Za dwa lata mam maturę, po jej zdaniu chciałbym studiować architekturę, a jednocześnie być właśnie trenerem tańca – mówi. - To da się pogodzić. Wystarczy tylko chcieć.

Małgorzata Kosicka, mama Filipa, trenerka i właścicielka Szkoły Tańca Dance Crew, tak mówi o tanecznej pasji syna: - Taniec bardzo go wciągnął. Zaczynał od break dance i hip-hopu, ale tak naprawdę do trenowania disco dance zachęciła go młodsza siostra Kinga, która właśnie tańczy disco. Zarówno Filip, jak i Kinga od najmłodszych lat spędzali dużo czasu na sali i... zaczęli tańczyć. Szybko przerodziło się to w pasję.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie