Poseł bankrut, ale w czepku urodzony

Grażyna OstropolskaZaktualizowano 
Poseł bankrut musiał wpisać do oświadczenia majątkowego zwolnione przez syndyka mieszkanie, a jego oszczędności to 3 tys. zł  i 100 funtów<br>
Paweł Skutecki z partii Kukiz ’15 to prawdziwe dziecko szczęścia. Kiedy w 2013 r. wyjeżdżał do Anglii, miał pół miliona długu i komorników na karku, a gdy wracał po dwóch latach, był już upadłym konsumentem, który pozbył się wierzycieli i zachował majątek.

[break]
- Stwierdziłem, że muszę coś z tym długiem zrobić: albo będę do końca życia pracować na odsetki i koszty komornicze, albo wyjadę z Polski i zbankrutuję - tak poseł Paweł Skutecki tłumaczy swoją decyzję o ucieczce z Polski.

Wpadł w długi, bo nie wypalił mu biznes. Skutecki wydawał wtedy miesięcznik wnętrzarski, był producentem telewizyjnym, prowadził szkolenia i zatrudniał kilkunastu ludzi. Krach firmy przyszedł wraz z kryzysem gospodarczym. - Spadły zamówienia na reklamy i zacząłem gonić w piętkę - wspomina. Nie mógł ogłosić upadłości, bo prowadził jednoosobową działalność gospodarczą.

Melony i ananasy

- Gdybym działał pod szyldem spółki handlowej, mógłbym upaść w Polsce, a nie na obczyźnie - zauważa.

Zanim Skutecki zgłosił w angielskim sądzie wniosek o upadłość konsumencką, przez rok kroił ananasy i melony w fabryce sałatek. - Musiałem przedstawić dowody na to, że to w Wielkiej Brytanii jest moje centrum życiowe, więc przekazywałem sądowi umowy o pracę i najem mieszkania, pokwitowania wypłat, stanu konta i sklepowe rachunki - wylicza. Musiał też wpłacić 800 funtów wpisowego, by sąd miał za co procedować i opłacić syndyka. Do wniosku o swoją upadłość dołączył pełną listę wierzytelności na pół miliona złotych. Musiał też wydać syndykowi cały swój majątek, czyli własnościowe mieszkanie w kamienicy przy Nowym Rynku w Bydgoszczy. Syndyk miał 12 miesięcy na to, by je zlicytować i pieniądze ze sprzedaży podzielić wśród wierzycieli Skuteckiego: firmy, banki, ZUS i skarbówkę, ale... nie zdążył.

Niespodzianka

- Podobno syndyk zwrócił się do polskiego sądu o wycenienie mojego majątku przez rzeczoznawcę, a że to się przeciągało, to po 12 miesiącach mieszkanie wróciło do mnie - tłumaczy Skutecki.

O takich, jak on mówi się „w czepku urodzony”, bo nie dość, że poseł ma teraz angielski wyrok o zwolnieniu go z długów wobec polskich wierzycieli, to odzyskał mieszkanie. O tym, że jego majątek ocalał, dowiedział się wiosną ubiegłego roku, po powrocie do Polski. - Z urzędu miejskiego przyszło do mnie wezwanie do zapłaty podatku za tę nieruchomość, więc zajrzałem do ksiąg wieczystych, a tam niespodzianka: nadal jestem jej właścicielem - opowiada poseł. Rozliczył się ze wspólnotą. - Została mi do zapłacenia jeszcze jedna rata zaległego czynszu - mówi, dodając że mieszkanie wymaga gruntownego remontu, na który go nie stać. - Mój adwokat zajął się czyszczeniem hipoteki i uprzedza, że dotarcie do wszystkich wierzycieli, którzy się tam wpisali, może potrwać lata.

Czekaj tatka latka

Wierzyciele Skuteckiego ze zdumieniem przyjęli wiadomość, że ich dłużnik wrócił z emigracji i wystartował do sejmu z listy Kukiza. Nie krył, że jest już pełnoprawnym bankrutem, zwolnionym z długów, a tych, którzy mieli jakieś wątpliwości, wysyłał do swego toruńskiego adwokata.

Mój adwokat zajął się czyszczeniem hipoteki odzyskanego od syndyka mieszkania i uprzedza, że to potrwa. - poseł Paweł Skutecki

Na nieszczęście dla kandydata na posła drugie miejsce na bydgoskiej liście partii Kukiza przypadło pani Joannie, jego wierzycielce. - Paweł Skutecki, a właściwie Eudemos spółka z o.o., którą zarządzał, jest mi winna kilkanaście tysięcy złotych za kampanię promocyjną „Ilustrowanego Kuriera Polskiego”- twierdzi kobieta. Z akt KRS wynika, że Skutecki był członkiem zarządu tej spółki od 25 maja 2011 do 13 marca 2013 r., a nierozliczone faktury pani Joanny pochodzą z maja 2012 r.

- Spółka Eudemos co najmniej od lutego 2012 r. jest niewypłacalna, więc Paweł Skutecki i drugi członek zarządu, Tomasz M., winni byli złożyć wniosek o upadłość - twierdzi pani Joanna i przypomina, że w świetle Kodeksu spółek handlowych za niedopełnienie tego obowiązku grozi odpowiedzialność karna.

Pani Joanna wynajęła prawnika, a ten wystąpił do sądu z tzw. subsydiarnym aktem oskarżenia przeciw zarządowi Eudemosu. - Wtedy panowie Tomasz M. i Paweł Skutecki przedstawili uchwałę wspólników z początku 2012 r., mającą świadczyć o tym, że już wtedy Skuteckiego odwołano z zarządu tej spółki, choć jego nazwisko zniknęło z KRS rok później.

- Tak było. Jako naczelny IKP nie chciałem być wydawcą, więc w zarządzie pozostał prezes Tomasz M., który wyłożył pieniądze na reaktywację pisma - wyjaśnia poseł i przekonuje, że pani Joanna bez powodu się go czepia.

List do Kukiza

- Mogłam podnieść publicznie sprawę długów kandydata na posła jeszcze przed wyborami, ale ograniczyłam się do zainteresowania tym Pawła Kukiza. Napisałam do niego list, ale mi nie odpowiedział - mówi pani Joanna.

Niedawno sąd uznał, że nie jest ona osobą bezpośrednio pokrzywdzoną i oddalił jej pozew. - Chciałam wytoczyć Skuteckiemu sprawę cywilną, ale był za granicą. Wywalczyłam za to sądowy nakaz zapłaty długu od jego wspólnika, Tomasza M. Problem w tym, że on też jest niewypłacalny, a spółka Eudemos, zarejestrowana w wieżowcu przy ul. Bernardyńskiej w Bydgoszczy, to wydmuszka. - Ten problem już mnie nie dotyczy - informuje Skutecki. Za tydzień ujawnimy, czego chce od innego bydgoskiego posła toruńska agencja windykacyjna.

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: Poseł bankrut, ale w czepku urodzony - Express Bydgoski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
z
zdziwiony

a nie mialo byc posel rekrut ?? trwa nabor 2016

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3