reklama

Polskie grzmoty na gali UFC w Sydney. Marcin Tybura zmierzy się z byłym mistrzem

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Zaktualizowano 
Werdum i Tybura
Werdum i Tybura UFC
Marcin Tybura (16-2) chce zrobić duży krok w kierunku pasa UFC wagi ciężkiej. W niedzielę rano czasu polskiego zmierzy się z byłym mistrzem, Fabricio Werdumem (22-7-1). Będzie to walka wieczoru gali w Sydney. Wcześniej do Oktagonu wejdzie inny polski "ciężki", Adam Wieczorek (8-1).

Niedziela może być wielkim dniem dla polskiego MMA. Po utracie pasa wagi słomkowej przez Joannę Jędrzejczyk nie mamy już swojej mistrzyni UFC. Na drodze do walki o najbardziej prestiżowy tytuł wagi ciężkiej jest jednak Marcin Tybura. Pojedynek z Fabricio Werdumem to dla 32-latka z Uniejowa przepustka do pojedynku o pas.

Pierwotnie „Tybur” miał w walce wieczoru gali w Sydney bić się z Markiem Huntem (13-11-1). Żywa legenda sportów walki została jednak wycofana z karty walk przez UFC. Oficjalnie z powodów medycznych. Nowozelandczyk twierdzi jednak, że wszystko jest z nim w porządku, a szef organizacji Dana White mści się na nim za to, że pozwał UFC do sądu. W lipcu zeszłego roku „Super Samoan” walczył na gali numer 200 z Brockiem Lesnarem, który został później przyłapany na dopingu. Hunt twierdzi jednak, że UFC od początku wiedziało o jego oblanym teście, ale nie miało zamiaru tracić zysków z gali.

Niezależnie od tego, czy Hunt ma rację, jego zastępstwo okazało się więcej niż godne. Fabricio Werdum przez wielu uważany jest za jednego z najlepszych, jeśli nie najlepszego zawodnika MMA w historii wagi ciężkiej. 40-latek to były mistrz UFC, zdobywał też tytuły mistrza świata w brazylijskim jiu-jitsu. Bił się dla legendarnej japońskiej organizacji Pride, a od dekady walczy w UFC z przerwą na cztery pojedynki w organizacji Strikeforce. W jednym z nich pokonał Fiodora Jemieljanienkę, przerywając niesamowitą serię 27 zwycięskich walk Rosjanina. Wygrywał z najlepszymi: Alistairem Overeemem, "Minotauro" Nogueirą czy Cainem Velasquezem. Temu ostatniemu odebrał w czerwcu 2015 roku pas mistrza UFC. Niespełna rok później stracił go na rzecz Stipe Miocicia, aktualnego czempiona. W tym roku dopełnił trylogii z Overeemem (po zwycięstwie i porażce w lipcu przegrał większościową decyzją) oraz pokonał 7 października Walta Harrisa, poddając go w 65 sekund. Właśnie poddania są jego najgroźniejszą bronią, skończył tak połowę z 22 zwycięskich walk.

Werdum to obecnie numer dwa rankingu wagi ciężkiej UFC. Tybura jest notowany na ósmym miejscu. Do walki z takim nazwiskiem Polak doszedł dzięki trzem zwycięstwom z rzędu. Zwłaszcza ostatnie, w czerwcu z innym byłym mistrzem UFC, Andrejem Arłouskim, przysporzyło mu sporo popularności i pozwoliło na awans w rankingach. Tym razem poprzeczka będzie jednak zawieszona dużo wyżej.

– Zwycięstwo Marcina z Arłouskim było czymś wspaniałym. Teraz czas na kolejną przeszkodę. Łatwo nie będzie, ale „Tybur” ma umiejętności na to, by wrócić do Polski ze zwycięstwem. Ostatnio rozpadł się jego klub w Warszawie, ale Marcin podjął świetną decyzję przeprowadzając się do Jackson-Wink MMA w Albuquerque, jednego z najlepszych gymów na świecie. Jest w dobrych rękach. Trzymam kciuki za jego wygraną. Wierzę, że młoda krew pokona doświadczenie. A Polak wkrótce znajdzie się ścisłej czołówce wagi ciężkiej i wkrótce stanie do walki o tytuł mistrza UFC. Kto wie, może już w przyszłym roku? – przewiduje Joanna Jędrzejczyk.

– W wadze ciężkiej wszystko może się wydarzyć. Marcin to mega profesjonalny zawodnik. Może podołać nawet tak wymagającemu przeciwnikowi. Całym sercem jestem za nim – podkreśla mistrz KSW wagi półśredniej Borys Mańkowski. – Trzymam kciuki za Marcina. Mam nadzieję, że wszystko potoczy się po jego myśli. Walka jest jak najbardziej do wygrania. Marcin wiele razy udowodnił już, że warto na niego stawiać. Liczę na to, że w niedzielę sprawi nam miłą niespodziankę. Nie ma co się oszukiwać, faworytem będzie Werdum – dodaje były czempion KSW kategorii piórkowej, Artur „Kornik” Sowiński.

Takiego samego zdania są bukmacherzy, którzy za zwycięstwo Tybury płacą nawet czterokrotność postawionej kwoty. – Chcę udowodnić, że jestem najlepszym zawodnikiem wagi ciężkiej na świecie. Jestem na dobrej drodze do walki o pas. Walka z Werdumem to znakomita okazja na to, by zrobić kilka kroków do przodu – podkreśla Tybura. – Walczę od lat, ale jestem młody duchem. Znów pokażę, kto jest najlepszy. Mój przeciwnik to dobry fighter, ma solidne jiu-jitsu i zapasy. Będzie dla mnie wyzwaniem. Ale cel mam jeden, odzyskanie tytułu. Tybura stoi na mojej drodze – dodaje Werdum.

W Australii zawalczy też inny polski „ciężki”, Adam Wieczorek. Miał on debiutować w UFC już w lipcu, lecz jego rywal Dmitrij Smoliakow doznał kontuzji i walkę przełożono na październikową galę w Polsce. Tam najpierw znów zmienił się mu przeciwnik, a dzień przed walką z powodu gróźb chuliganów Lechii Gdańsk (Wieczorek jest kibicem Ruchu Chorzów) ją przełożono. Miejmy nadzieję, że tym razem pojedynek z Anthonym Hamiltonem (15-8) odbędzie się bez przeszkód.

Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Artur "Kornik" Sowiński: Tybura może sprawić miłą niespodziankę. Ale faworytem jest Werdum

Wideo

Materiał oryginalny: Polskie grzmoty na gali UFC w Sydney. Marcin Tybura zmierzy się z byłym mistrzem - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3