Polak przypomniał kibicom dawne czasy

Radosław Kowalski
Aż 321 dni czekał najlepszy polski skoczek narciarski Adam Małysz na wygraną w zawodach Pucharu Świata.

Aż 321 dni czekał najlepszy polski skoczek narciarski Adam Małysz na wygraną w zawodach Pucharu Świata.

W sobotę nasz najlepszy skoczek triumfował w niemieckim Oberstdorfie, odnosząc w ten sposób 30. zwycięstwo pucharowe w karierze.

Dziesięć miesięcy

Małysz po raz pierwszy wygrał zawody Pucharu Świata 17 marca 1996 roku w Oslo-Holmenkollen. Tam też 12 marca ubiegłego roku po raz ostatni stanął na najwyższym stopniu podium.

<!** reklama left>W sobotnim konkursie w pierwszej serii poszybował na odległość 132,5 metra i dał się wyprzedzić tylko dwukrotnemu mistrzowi olimpijskiemu z Turynu Austriakowi Thomasowi Morgensternowi, który oddał skok o półtora metra dłuższy. Tylko Austriak i Małysz lądowali w pierwszej serii poza granicą 130 metrów. Trzecie miejsce zajmował Fin Janne Ahonen, który po skoku na odległość 128,5 m tracił do naszego zawodnika 8,7 pkt.

W drugiej serii linię 130 metrów przekroczyło dziesięciu zawodników. Najdalej skoczyli Austriak Martin Koch, lider klasyfikacji Pucharu Świata Norweg Anders Jacobsen i Małysz - po 137 m. Skoczek z Wisły miał nieco kłopotów przy lądowaniu, ale pewnie wyszedł na prowadzenie. Morgenstern zaprezentował się słabiej - skoczył o 5,5 metra bliżej od Polaka i z sukcesu mógł cieszyć się Małysz.

Pozostali Polacy, niestety, nie weszli do finału. 42. miejsce ex aequo zajęli Stefan Hula i Robert Mateja, skacząc po 100,5 m. Kamil Stoch był dopiero 50., uzyskując ledwie 93 metry.

W niedzielę Małyszowi nie udało powtórzyć sobotniego osiągnięcia. W drugim konkursie zajął bowiem czwarte miejsce.

Włoska sensacja

Trzynaste zawody sezonu wygrał Niemiec Michael Uhrmann wyprzedzając lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Norwega Andersa Jacobsena. Sensacją byłą znakomita postawa mało znanego Włocha Andrei Morassiego, który zajął 3. miejsce i był lepszy od Małysza o 0,2 pkt.

Po raz ostatni skoczek z Italii stanął na podium w pucharowym konkursie 28 listopada 1999 roku, kiedy to Roberto Cecona (obecnego trenera Morassiego) wyprzedzili w Kuopio Finowie Ville Kantee i Risto Jusilainen

Pozostali biało-czerwoni ponownie spisali się poniżej oczekiwań. Stoch zajął odległe 41. miejsce, 46. był Hula, natomiast Mateja 50., podobnie jak w sobotę Stoch.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie