Pogodzili się przed sądem

Jarosław Hejenkowski
Rozejm pomiędzy prezydentem Inowrocławia, Ryszardem Brejzą, a jego byłym zastępcą, Jackiem Olechem. Ugoda zapadła wczoraj w Sądzie Pracy.

Rozejm pomiędzy prezydentem Inowrocławia, Ryszardem Brejzą, a jego byłym zastępcą, Jackiem Olechem. Ugoda zapadła wczoraj w Sądzie Pracy.

Władze miasta pozwał ten drugi, gdy został zwolniony z pracy krótko przed jesiennymi wyborami samorządowymi. Domagał się wypłaty trzymiesięcznego wynagrodzenia i nagrody jubileuszowej. Łącznie jego roszczenia opiewały na 35,5 tysiąca złotych.

<!** reklama left>Prezydent Ryszard Brejza jeszcze w ubiegłym roku złożył wniosek, aby proces odbywał się w Bydgoszczy w związku z tym, że inowrocławscy sędziowie znali osobiście czy to jednego, czy drugiego pana. Temida orzekła jednak, że proces ma odbywać się przy ul. Narutowicza.

Wczoraj, podczas drugiej rozprawy, zaproponowano, aby obaj panowie pogodzili się choć sądownie.

- Przystałem na taką propozycję - mówi krótko Jacek Olech.

- Zgodziłem się na zmianę dyscyplinarnego trybu rozwiązania stosunku pracy na tryb na mocy porozumienia stron, bo moją intencją nie jest stwarzanie przeszkód w dalszej karierze zawodowej mojego byłego zastępcy – informuje z kolei Ryszard Brejza.

Jacek Olech, chciał co prawda, aby ugoda polegała na rozwiązaniu stosunku pracy z końcem października 2006 r., co byłoby równoznaczne z tym, że otrzymałby wynagrodzenie za okres, w którym już nie pracował oraz nagrodę jubileuszową, ale sąd uznał, że to niemożliwe.

Z ugody wynika, że 21 sierpnia ubiegłego roku Olech nie został zwolniony ze stanowiska wiceprezydenta dyscyplinarnie, ale za porozumieniem stron.

Współpraca Ryszarda Brejzy i Jacka Olecha, nawiązana 4 lata temu, była od początku traktowana jako „małżeństwo z rozsądku”. Dzięki temu prawicowa koalicja miała przewagę w Radzie Miejskiej, a lider Inowrocławskiej Koalicji Wyborczej, Jacek Olech, stanowisko wiceprezydenta.

Jednak na wiele miesięcy przed eskalacją konfliktu między obu panami trwała zimna wojna. Praktycznie ze sobą nie rozmawiali. Eksplozja nastąpiła na trzy miesiące przed wyborami, w których zresztą obaj ubiegali się o najwyższy urząd w mieście.

Ryszard Brejza zarzucił swemu zastępcy krytykowanie zwierzchnika. Były też inne zarzuty, ale wyglądały na znalezione naprędce, aby spotęgować efekt „zła” czynionego przez podwładnego.

Dziś Jacek Olech jest szeregowym radnym bez żadnych wpływów politycznych. Ma problemy ze znalezieniem pracy. Ostatnio nie był nawet na sesji Rady Miejskiej, bo jak mówi, miał szkolenie w Lublinie. Ryszard Brejza jest drugą kadencję prezydentem Inowrocławia. Niewiele zabrakło, aby wygrał w pierwszej turze, a w drugiej pokonał... Jacka Olecha.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie