Parkowanie przy szpitalu Jurasza za darmo - drogowcy zerwali umowę z firmą parkingową

Sławomir Bobbe
Sławomir Bobbe
Na razie na dotychczas płatnym parkingu można zostawiać samochody za darmo.
Na razie na dotychczas płatnym parkingu można zostawiać samochody za darmo. Dariusz Bloch
- W końcu, przy szpitalu im. Jurasza można teraz parkować za darmo. Zniknęła firma, która pobierała opłaty i wlepiała wysokie mandaty wszystkim tym, którzy spóźnili się choć chwilę z powrotem do auta – informuje nasz Czytelnik.

Zobacz wideo: CIECH otworzył w Bydgoszczy centrum usług wspólnych

O sprawie kontrowersyjnego parkingu przy ul. Jurasza i regulaminu, który na nim obowiązywał pisaliśmy wiele razy. Choć pacjenci wnosili opłaty za postój, byli karani za to, że spóźnili się do auta choćby minutę. W grę nie wchodziła dopłata za dodatkowy czas na parkingu. Pacjenci skarżyli się, że trudno im zaplanować co do godziny wizytę u lekarza, nie mogą więc z góry zapłacić za cały czas postoju.

To Cię może też zainteresować

„Cięgi” za parking zbierał, niesłusznie, również szpital.

- U nas ciągle funkcjonuje zasada, że wjechać pod szpital można bezpłatnie od strony ul. Jurasza, przez szlaban, na piętnaście minut. Chcemy umożliwić każdemu przyjechanie po pacjenta albo jego odwiezienie – zaznacza Marta Laska, rzecznik Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 w Bydgoszczy.

Teren na którym działał parking należy do miasta, zarządza nim ZDMiKP. Miejska spółka potwierdza, że pożegnała się z firmą dzierżawiącą teren pod parking, ale wkrótce się z nią spotka – tyle, że w sądzie.

- Wypowiedzieliśmy dzierżawcy umowę w związku z niewywiązywaniem się z umowy w kwestiach finansowych. Sprawa trafiła do sądu. Do połowy czerwca dotychczasowy dzierżawca ma czas na uprzątnięcie całego parkingu m. in.: z parkometrów i budki strażniczej. Niebawem ogłosimy przetarg na nowego dzierżawcę tego terenu. Obecnie można tam parkować bez opłat – zaznacza Tomasz Okoński, rzecznik ZDMiKP.

Zachowaj czujność przy PKS Bydgoszcz

Problem z jednym parkingiem został więc rozwiązany, w Bydgoszczy działa jednak inny, którego zarządca również bazuje na nieuwadze kierowców, choć to już inna firma niż w przypadku ul. Jurasza. Ten parking zlokalizowany jest przy dworcu PKS. Niedawno w sprawie oznakowania i wjazdu na parking PKS dostaliśmy kolejne zgłoszenie od kierowcy, pana Wojciecha. Schemat jest zawsze ten sam - zagubiony kierowca dojeżdża pod szlaban, skąd nie może się już cofnąć (droga jednokierunkowa), a wtedy ochroniarz wlepia karę za wjazd na teren PKS. I robi to, jak twierdzi nasz Czytelnik, z nieskrywaną radością.

- Wieczorem przyjechałem na dworzec PKS, chcąc odebrać córkę przyjeżdżającą z Modlina. Wielokrotnie wjeżdżałem na teren dworca i za każdym razem zatrzymywałem się na wewnętrznym parkingu. Zauważyłem jednak, że na parkingu PKS są dosłownie pojedyncze samochody, co mnie nieco zdziwiło. Skręciłem w prawo i dojechałem do znaku ,"Nakaz jazdy w prawo", pod którym była tabliczka na której zdążyłem przeczytać informację "Nie dotyczy pojazdów PKS Bydgoszcz, pracowników PKS oraz posiadających zgodę na wjazd" - relacjonuje pan Wojciech.

Kara z obłąkańczym entuzjazmem

Nasz czytelnik skręcił w lewo pod wiadukt, aby włączyć nawigację. Mówi, że zatrzymał się dosłownie na kilkanaście sekund. Za chwilę była przy nim pracownica ochrony i zanim zdążył się odezwać, usłyszał że złamał zakaz wjazdu na teren PKS Bydgoszcz i musi zapłacić 70 zł kary. - Nigdy w swoim długim życiu nie usłyszałem takiej radości, a powiedziałbym nawet takiego obłąkańczego entuzjazmu, że udało się kogoś złapać na gorącym uczynku. To była erupcja emocji, wręcz gejzer spełnienia, że już, że nareszcie - twierdzi pan Wojciech.

Czytelnik uważa, ze oznakowanie z napisami, zwłaszcza nocą, jest mało czytelne i wprowadzające w błąd.

Przedstawiciele PKS bronią firmy twierdząc, że auta wjeżdżające na teren dworca stwarzały niebezpieczeństwo, a dzięki firmie ochroniarskiej jest spokój z kierowcami manewrującymi po placu

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kierowca

Hah.. Oby wszędzie były tak wysokie mandaty. Rzeczywiście kiedyś na Jurasza były wysokie wezwania ale od dwóch lat była nowa firma i zasady się zmieniły - dostałem raz mandat za 40 minut spóźnienia - kosztował mnie 25zł. Biorąc pod uwagę, że bilet dzienny kosztował tam 30zł to niektórym nawet się opłacało nie brać biletu.. Nie mówiąc już o tym, że za taki sam mandat w Warszawie zapłaciłem 250zł a kolega w autobusie za brak biletu zapłacił jeszcze więcej. Ciekawe to że przy płatnym parkingu znalezienie miejsca w okolicach 10.00 nie było łatwe. Teraz nawet nie będzie po co tam jechać. A szkoda bo parking dodali w ubiegłym roku do Skycasha i mPaya i można było parkować bez konieczności kupowania biletu na wyznaczony czas i przepłacania.

Dodaj ogłoszenie