Ostatnie pożegnanie - zaufanie, które budujemy od lat

Materiał informacyjny Zieleń Miejska
Krematorium Zieleni Miejskiej w Domu Pogrzebowym przy ul. Łochowskiej 81 w Białych Błotach
Krematorium Zieleni Miejskiej w Domu Pogrzebowym przy ul. Łochowskiej 81 w Białych Błotach
Śmierć jest w naszym społeczeństwie tematem delikatnym i rzadko poruszanym. Unikamy rozmów o tak trudnych emocjach, szczególnie, gdy dotyczą odejścia bliskich nam osób. Są jednak ludzie, którzy stykają się ze śmiercią codziennie, a widok pogrążonej w żałobie rodziny jest czymś, czemu muszą w profesjonalny sposób stawić czoła. O codzienności w biznesie funeralnym rozmawiamy z panem Filipem Hołyszem, kierownikiem największego zakładu pogrzebowego w Bydgoszczy – „Zieleni Miejskiej”

Obsługa klienta w żałobie musi być trudna.

Rzeczywiście, jest to spore wyzwanie. Zdarzają się osoby bardzo konkretne, umiejące zostawić emocje na boku. Są jednak i tacy, którzy gorzej sobie radzą w takiej sytuacji, są w szoku, mają problem z przyswojeniem informacji, wydają się nieobecni. Ważne jest, aby w tym momencie udzielić wszelkiej możliwej pomocy - delikatnie przeprowadzić przez proces formalności, wyręczyć w wielu sprawach, klarownie przedstawić ofertę.

Właśnie... Czy moment żałoby nie jest doskonałą okazją do tego, żeby klienta naciągnąć?

Tak, jeśli chce się szybko zniknąć z rynku. Klient w żałobie jest przytłoczony, ale prędzej czy później następuje refleksja. Mieliśmy już sytuacje, gdy osoby nieorganizujące u nas pogrzebu przychodziły rozwiać swoje wątpliwości dotyczące dziwnych zapisów na fakturze. Z jednej strony cieszy takie zaufanie społeczne do naszej firmy, z drugiej smucą niektóre praktyki w branży. Dlatego bardzo ważne jest to, by kwestie finansowe były przejrzyste i podsumowane przed wykonaniem usługi. Pogrzeb załatwia się 2-3 razy w życiu, jednak w Zieleni Miejskiej wierzymy, że profesjonalna pomoc buduje głębszą relację z rodziną. Chcemy, by w przypadku śmierci bliskich, nasi klienci myśleli: „Skoro Zieleń Miejska już raz tak bardzo nam pomogła, to skorzystajmy z ich usług ponownie.”

Posiadacie jedyne krematorium w regionie. Czy właśnie przez to większość bydgoszczan wybiera Was? A może jest inny, ukryty powód?

Mam nadzieję, że ludzie nie decydują się na nasze usługi tylko ze względu na własną spopielarnię. Oczywiście liczba kremacji systematycznie rośnie, w Bydgoszczy przekracza ona już 50 proc. pochówków, jednak traktujemy tę inwestycję jako odpowiedź na potrzeby lokalnej społeczności. Myślę, że dzięki takiemu podejściu udało nam się utrzymać pozycję na rynku już przeszło 185 lat. A pokłosiem tego są liczni i kompetentni pracownicy, komfortowe biuro, krematorium, duża flota karawanów i dwie dobrze prosperujące kwiaciarnie.

Brzmi drogo.

Być może, ale proszę uwierzyć, że nie budujemy swojej pozycji wysokimi cenami. Wręcz przeciwnie. Dbamy o jakość, klienci nam ufają, wracają w trudnych chwilach, a my dzięki temu możemy zaproponować ceny niższe niż mniejsza konkurencja. To, co np. teraz pan widzi – biuro obsługi w dawnym pałacu ślubu - nie jest efektem dużych marż firmy, a inwestycją długoterminową, którą wzięliśmy na siebie. Widzieliśmy potrzebę obsługi klientów w wyższym standardzie, chcieliśmy, by poczuli się u nas komfortowo i mogli wyciszyć.

biuro

Punkt obsługi przy ul. Adama Czartoryskiego 13 w Bydgoszczy

Wspomniał Pan o pracownikach. Jak psychicznie znoszą pracę w takim miejscu?

To ważne pytanie, bo nie każdy do takiej pracy się nadaje. Trzeba oczywiście współczuć rodzinie i być wyrozumiałym. Z drugiej strony klient oczekuje, że to my sprawnie poprowadzimy go przez trudny proces formalności i zorganizujemy godną uroczystość pożegnalną. Z pewnością najtrudniejsze są pochówki dzieci. Wolelibyśmy, gdyby ich nie było wcale. Niestety, jednak się zdarzają, dotykają do głębi, szczególnie gdy jest się rodzicem. A mimo to trzeba pozostać zarówno empatycznym, jak i profesjonalnym.

Klientami Zieleni Miejskiej są nie tylko osoby prywatne.

To prawda. Mamy umowy z czterema bydgoskimi szpitalami na przewóz zmarłych do chłodni, bądź świadczenie usług chłodniczych. Wykonujemy pogrzeby podopiecznych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz Collegium Medicum, które chowa osoby, poświęcające swoje ciało na rzecz nauki. Pomagamy również Instytutowi Pamięci Narodowej w poszukiwaniach zamordowanych polskich patriotów. Administrujemy ponadto pięć miejskich cmentarzy w imieniu Urzędu Miasta Bydgoszczy.

Czy ten ostatni fakt ma wpływ na obsługę klientów indywidualnych?

Jeśli rodzina chowa zmarłego na naszym cmentarzu, to formalności pogrzebowe, włącznie z wykupieniem grobu, załatwia w jednym miejscu. Poza tym wydaje mi się, że współpraca z dużymi instytucjami dodaje nam wiarygodności - to, że tyle podmiotów państwowych nam ufa, przemawia chyba samo za siebie.

Dziękuję, za tę niecodzienną rozmowę.

Ja również bardzo dziękuję.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3