Nie wszystko na sprzedaż

Michał Wojtczak
W przypadku tak wielkiej tragedii, która spotkała górników z „Halemby” i ich rodziny, trudno pisać o czymkolwiek innym, ale i o tym też niełatwo. Tym bardziej teraz, kiedy wiemy już, że żaden cud nie nastąpił. Cóż więcej można powiedzieć o dramacie tych, którzy zginęli, poza wyrażeniem nadziei, że była to szybka śmierć? Czy są jakieś właściwe słowa, którymi można w pełni wyrazić współczucie i solidarność ze zrozpaczonymi ludźmi, którzy stracili najbliższych?

<!** Image 1 align=left alt="Image 38855" >W przypadku tak wielkiej tragedii, która spotkała górników z „Halemby” i ich rodziny, trudno pisać o czymkolwiek innym, ale i o tym też niełatwo. Tym bardziej teraz, kiedy wiemy już, że żaden cud nie nastąpił. Cóż więcej można powiedzieć o dramacie tych, którzy zginęli, poza wyrażeniem nadziei, że była to szybka śmierć? Czy są jakieś właściwe słowa, którymi można w pełni wyrazić współczucie i solidarność ze zrozpaczonymi ludźmi, którzy stracili najbliższych?

Na pewno każdy z nas robi to na swój sposób - modląc się, zapalając lampkę, wpłacając coś na konta pomocy dla rodzin górników. Wszyscy w jakiś sposób żyjemy tym, co się wydarzyło na Śląsku, bo gazety, a zwłaszcza radio i telewizja, niemal na żywo prowadziły relacje z miejsca katastrofy. Byliśmy o wszystkim informowani, bo chcemy wiedzieć, bo współczesna technika na to pozwala, bo mamy prawo do pełnej informacji.

Rozumiem to, a jednak, jak zawsze w podobnych przypadkach, coś mi mówi, że może jednak nie mamy prawa do takiego zbiorowego wkraczania w bardzo osobistą sferę ludzkiego cierpienia, niepokoju, kurczowego trzymania się gasnącej nadziei. Zwłaszcza że nie da się tego zrobić dyskretnie ani delikatnie. Przecież nawet skala tej tragedii nie pozwala traktować ofiar i ich najbliższych jak własność publiczną, nie usprawiedliwia kierowania na nich kamer i podsuwania mikrofonów, nawet nie pytając, czy życzą sobie tego, by wszyscy widzieli, co przeżywają. Czy wypada zadawać im pytania o to, co czują, na co jeszcze liczą? Zwłaszcza że to nie tylko nietaktowne, ale kompletnie głupie, bo jest przecież oczywiste, na co może liczyć żona górnika, który znalazł się w strefie wybuchu. Podobnie jak głupie jest pytanie ratowników o to, czy wierzą w możliwość uratowania kolegów, bo co może odpowiedzieć ratownik? Co najmniej nie na miejscu są pytania o to, czy szpitale zrobią wszystko, by pomóc tym, którzy ewentualnie przeżyją, albo o to, czy rodziny otrzymają należytą pomoc, skoro nawet pytający ani na chwilę w to nie wątpi.

Ponieważ nie chcę nawet myśleć, że to tylko pogoń za sensacją, mam nadzieję, że i dziennikarze, i my, odbiorcy, zrozumiemy, że nasze prawo do informacji ma pewne granice.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3