Nauka i biznes idą w parze...

Nauka i biznes idą w parze

Artykuł sponsorowany

Aktualizacja:

Express Bydgoski

Nauka i biznes idą w parze
1/3
przejdź do galerii
Rozmowa z prof. Tomaszem Topolińskim, rektorem Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy
Mówi się, że jednym z wyzwań, jakie stoją teraz przed uczelniami w związku z wprowadzeniem ustawy 2.0, jest zacieśnienie współpracy z biznesem. Uniwersytety są atrakcyjnymi partnerami dla zakładów przemysłowych?

Nauka zawsze była sprzęgnięta z biznesem i przemyłem, przynajmniej jeśli mówimy o uczelniach technicznych. Nie da się bowiem prowadzić innowacyjnych przedsięwzięć bez zaplecza naukowego, a my – uniwersytety – mamy odpowiednie narzędzia i metody, dzięki którym możemy odpowiedzieć na pytania nurtujące przedsiębiorców. Do przeprowadzenia wielu badań potrzebna jest specjalistyczna aparatura, w którą nie zawsze opłaca się inwestować firmom, a której my mamy całkiem sporo. Co jednak ważniejsze, mamy doświadczonych ludzi, którzy potrafią tę aparaturę obsługiwać. To oni budują nasz kapitał. Szacujemy, że w tym roku podwoimy wielkość przerobu pieniężnego w stosunku do ubiegłego roku, więc ta współpraca z biznesem się nam coraz bardziej rozpędza.

W lipcu nawiązali Państwo współpracę z firmą ARRK Shapers, najnowocześniejszą narzędziownią w Polsce. Domyślam się, że takich przykładów jest znacznie więcej?

Jest całe mnóstwo firm, które są powiązane z lokalnym klastrem przemysłowym i dla których prowadzimy lub jesteśmy gotowi prowadzić badania. Wierzymy, że nasz region może stać się polską doliną narzędziową – to jest branża, w której nasze firmy mają niezwykły potencjał – a my możemy być dla tych firm partnerem, który pomoże doskonalić ich produkty. Ale jest też mnóstwo przedsiębiorstw działających w innych branżach, które decydują się na współpracę z nami, bo widzą płynące z tego korzyści. Stąd między innymi ten samochód elektryczny, podarowany nam przez firmę Nissan. Producent współpracuje z ośrodkami akademickimi, takimi jak UTP, które angażują się w projekty wspierające elektromobilność. Dzięki temu nasi studenci mogą zobaczyć taki samochód nie tylko na witrynie u dilera, ale też zajrzeć do środka, pojeździć nim, a przy okazji nauczyć się nowych rzeczy, które później przydadzą im się w pracy zawodowej i projektach badawczych.

UTP stawia na elektromobilność, ale nie tylko. Niedawno w ramach Interdyscyplinarnego Centrum Odnawialnych Źródeł Energii powołano na uczelni nowe centrum kompetencji. Co to oznacza?

UTP prowadzi szeroką działalność naukowo-badawczą, dydaktyczną i usługową w zakresie instalacji odnawialnych źródeł energii. Powołanie nowego centrum kompetencji to forma uznania dla instytucji zajmujących się tym zagadnieniem, oznaczająca też dla nas nowe uprawnienia. Ogromnie nas to cieszy, że doceniono nasze doświadczenia w tym zakresie, szczególnie, że nie powinno dziś być uczelni technicznych, gdzie nie porusza się zagadnień związanych z OZE. Czysta energia to nie chwilowa moda, ale nasza przyszłość. Latem zainteresowanie tym tematem trochę słabnie, ale wszyscy pamiętamy komunikaty w sezonie grzewczym, jakie było stężenie szkodliwych substancji w powietrzu.

W tym roku na UTP pojawiło się parę nowych kierunków, m.in. gospodarowanie zasobami naturalnymi. Czy jest to powiązane właśnie z rozwojem tego centrum?

Poniekąd, natomiast trochę pośpieszyliśmy się z tym kierunkiem, albo studenci nie do końca zrozumieli jego idei, bo zainteresowanie nim było raczej nieduże. Myślę, że w przyszłym roku będzie już znacznie lepiej. Dobrze wypadły natomiast nabory na geodezję oraz mechatronikę. Dziś, gdy mówimy o konstrukcji maszyn, to mówimy tak naprawdę o mechatronice, bo jest już niewiele urządzeń, które są czysto mechaniczne. Wszystko jest sterowane elektronicznie i wymaga programowania, więc kierunek łączący mechanikę, elektronikę i informatykę jest rzeczą naturalną. A geodezja i kartografia jest pewnym dopełnieniem kształcenia z obszaru budownictwa lądowego. Te kierunki to nasza odpowiedź na zapotrzebowanie na inżynierów z tych obszarów.

Wiem, że uczelnia ma w planach kilka nowych budynków. Studenci mogą już myśleć o zajęciach w nowych pomieszczeniach

Przygotowujemy się do trzech dużych inwestycji, na które przeznaczymy w najbliższym czasie blisko 100 mln zł. Będzie to duży, nowoczesny budynek dydaktyczny, hala badawcza dla Wydziału Inżynierii Mechanicznej oraz budynek i obora dla kierunków rolniczych w Minikowie. Pierwsza łopata została wbita już w ziemię pod budowę budynku hali badawczej, pozostałe inwestycje są na etapie projektowania i przetargów. Chciałbym żeby udało się ruszyć przynajmniej z jedną z nich jeszcze w tym roku, ale jesteśmy ograniczeni sytuacją na rynku inwestycji budowlanych. Są pewne bariery czasowe i finansowe, których nie przeskoczymy.

Które wydziały przeniosą się do nowego budynku?

Odbywać się w nim będą zajęcia dla studentów z wszystkich kierunków. Widzimy go jako takie uzupełnienie całej bazy dydaktycznej, co jest nam potrzebne w związku z procesem konsolidacji uczelni. Oczywiście byłoby znakomicie z punktu widzenia zarządzania, gdyby udało się przenieść wszystkie wydziały tutaj – do Fordonu. To rozwiązanie miałoby wiele zalet finansowych, a studenci zaczęliby się międzywydziałowo jednoczyć. Ale do tego jest jeszcze dość długa droga.

Skoro już mówimy o przyszłości, to jakie wyzwania stoją teraz przed UTP?

Zanosi nam się na ciężki rok, w trakcie którego będziemy musieli się dostroić do przepisów nowej ustawy. Uważam, że ustawa sama w sobie jest dobra, natomiast boję się towarzyszących jej rozporządzeń, bo to one będą ustalały szczegóły, m.in. związane z finansowaniem, które niekoniecznie muszą wyjść nam na dobre. Z dzisiejszą nauką jest jak z herbatą, która od samego mieszania nie zrobi się bardziej słodka. Trzeba dosypać do niej cukru, a tym cukrem w szkolnictwie wyższym są pieniądze. Do tej pory mogliśmy się wprawdzie pochwalić lepszymi osiągnięciami, niż wskazywałby na to poziom finansowania, ale bez pieniędzy ciężko będzie się dalej rozwijać. Dlatego z niepokojem czekamy na to, co przyniosą rozporządzenia.

UTP ma duży potencjał, mało która uczelnia zgłasza tyle patentów, więc chyba nie zostanie pominięta, gdy przyjdzie do rozdawania środków...

To prawda, w zakresie innowacyjności, pod względem patentów na jednego pracownika, lokujemy się na 5-6 miejscu w kraju. Mamy potencjał i myślę, że nasza pozycja w regionie jest już ugruntowana – koniec końców ta uczelnia wypuściła już blisko 60 tysięcy inżynierów i kształci kolejnych, którzy wciąż są potrzebni we wszystkich bydgoskich zakładach. Na pewno zrobimy wszystko, by UTP wyszło z tej próby zwycięsko. I myślę, że tak właśnie będzie.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej
Tędy lepiej nie chodzić po zmroku w Bydgoszczy [zdjęcia]

Tędy lepiej nie chodzić po zmroku w Bydgoszczy [zdjęcia]

Moc prezentów w prenumeracie porannej Expressu!

Moc prezentów w prenumeracie porannej Expressu!

Śluby znanych osób w Bydgoszczy i regionie. Pamiętacie? [zdjęcia]

Śluby znanych osób w Bydgoszczy i regionie. Pamiętacie? [zdjęcia]