Miejsce dla krawców, fryzjerów i...

Hanna Walenczykowska
Hanna Walenczykowska
Mieszkańcy Fordonu nie zgadzają się na likwidację „odzieżówki” i proponują, by w budynku tej szkoły nauczano wielu poszukiwanych na rynku pracy zawodów.

Mieszkańcy Fordonu nie zgadzają się na likwidację „odzieżówki” i proponują, by w budynku tej szkoły nauczano wielu poszukiwanych na rynku pracy zawodów.

<!** Image 2 align=right alt="Image 45856" sub="Uczennice szkoły odzieżowej wielokrotnie prezentowały wykonane przez siebie stylowe ubrania na oficjalnych pokazach">Uchwałę o zamiarze likwidacji Zespołu Szkół Odzieżowych, podjętą 9 lutego, zaskarżył do wojewody związek „Solidarność-Oświata”. Jak nam wyjaśnił Paweł Skutecki, rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego, wniosek o unieważnieniu uchwały jest jeszcze rozpatrywany.

Miesiąc dla wojewody

- Związki zawodowe twierdzą, że podstawą do unieważnienia zamiaru likwidacji jest brak konsultacji tego projektu z organizacjami społecznymi - tłumaczył Paweł Skutecki. - Wojewoda ma miesiąc na podjęcie decyzji.

<!** reklama left>Na rozstrzygnięcie urzędu nie czekają przedstawiciele Rady Rodziców i Rady Pedagogicznej ZSO oraz Rady Osiedla Stary Fordon.

Rodzice przygotowali projekt reorganizacji szkoły, w którym proponują, m.in., by XVI LO pozostawić do wygaszenia oraz by utworzyć Fordoński Zespół Szkół Wielozawodowych. Ich zdaniem, można byłoby w nim kształcić: opiekunów środowiskowych, fryzjerów, krawców, tapicerów, kucharzy, kuśnierzy, asystentów osób niepełnosprawnych, sprzedawców...

Jedyna taka szkoła

- Będziemy bronić „odzieżówki”, bo to jedyna, ponadgimnazjalna szkoła zawodowa. Oflagowaliśmy budynek. Opracowaliśmy i przesłaliśmy do ratusza projekt reorganizacji, będziemy rozmawiać ze wszystkimi radnymi - wyjaśnia Maria Marciniak, przewodnicząca komitetu rodzicielskiego. - W naszej szkole można uczyć wielu innych zawodów, takich, na które jest zapotrzebowanie. Już zgłosiła się fabryka mebli, informując, że zatrudni tapicerów.

Zespół szkół miał internat - rodzice proponują więc, by w tej części utworzono dom pomocy społecznej.

- Szkolilibyśmy dla niego kadrę - podkreśla Maria Marciniak. Rodzice mają poparcie Rady Osiedla Stary Fordon.

- Jedynym argumentem „za” likwidacją „odzieżówki” są koszty utrzymania szkoły. Oddamy miastu część budynku, a to od razu zmniejszy wydatki. Rafał Bruski, zastępca prezydenta, mówił, że mamy przedstawić pomysły na ich ograniczenie. Więc przedstawiamy - oświadcza Jarosław Kubiak, przewodniczący RO Stary Fordon. - Nie mielibyśmy kłopotu, gdyby prezydent nie obiecał komuś innemu, że przekaże mu budynek naszej szkoły.

Czy projekt przekona radnych? Trudno dziś wyrokować, ponieważ radni go jeszcze nie znają.

- Każdy pomysł godny jest rozważenia – mówi Tomasz Rega, wiceprzewodniczącu Rady Miasta, lider klubu PiS, i dodaje, że w programie najbliższej sesji nie ma projektu uchwały o ostatecznej likwidacji „odzieżówki”.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie