Miasto rośnie, tylko szkół ubywa

Monika Żuchlińska, Hanna Walenczykowska
W środę radni debatować będą o losach ponad 20 bydgoskich szkół. Dano im mało czasu na zapoznanie się z projektami uchwał o ich likwidacji, więc od kilku dni intensywnie je wizytują.

W środę radni debatować będą o losach ponad 20 bydgoskich szkół. Dano im mało czasu na zapoznanie się z projektami uchwał o ich likwidacji, więc od kilku dni intensywnie je wizytują.

<!** Image 3 align=right alt="Image 44017" sub="Rodzice mobilizują siły - wczoraj w obiektach przeznaczonych do likwidacji konferencje prasowe zorganizowały społeczności dwóch placówek SP nr 6 i SP nr 9 (na zdjęciu)">Spotkali się już z rodzicami, uczniami i nauczycielami SP nr 6 i 9 oraz Zespołu Szkół nr 3 (XIII LO i SP nr 43). Na „wizytacje” zaglądają przede wszystkim radni PiS i Platformy Obywatelskiej, którzy w Radzie Miasta zasiadają po raz pierwszy.

- Argumenty rodziców przekonały mnie. Nie mogę powiedzieć, jaki będzie efekt głosowania, ala już wiem, że zagłosuję za utrzymaniem „szóstki” - mówił po wczorajszych, porannych odwiedzinach placówki radny PiS, Robert Sych. Ręki do likwidacji fordońskiej SP nr 9 nie zamierza z kolei przyłożyć Anna Piórkowska z PO, która wczoraj odwiedziła szkołę.

- Ta placówka powinna zostać - zapewnia i dodaje, że radni powinni docenić inicjatywę rodziców, którzy już po raz drugi tak gorliwie bronią szkoły.

1600 uczniów w szkole

- Chcemy, żeby radni zobaczyli w jakich warunkach uczą się nasze dzieci. Że dla prezydenta liczy się przede wszystkim ekonomia, a nie bezpieczeństwo najmłodszych mieszkańców tego miasta. Żeby na własne oczy zobaczyli, jakie mamy sukcesy, ale i wyobrazili sobie, co będzie, gdy tych kilkuset uczniów przejdzie do szkoły liczącej ponad tysiąc osób. Bo taki jest przecież pomysł, by wszystkich ulokować w placówce, która budowana była na 800 uczniów, a już chodzi do niej 1300. Jeśli doliczyć do tego 300 kolejnych, to w gmachu przy Kromera uczyć się będzie 1600 dzieci - oburza się Joanna Ronaldowska, mama uczniów z „dziewiątki”.

<!** reklama left>- Na całym świecie odchodzi się od szkół-molochów, stawia się na szkoły małe i bezpieczne, tylko nie u nas - żalą się gremialnie rodzice „nieekonomicznych” szkół przeznaczonych do likwiadacji. - Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że te plany są krótkowzroczne. „Dziewiątka” położona jest w sąsiedztwie terenów przeznaczonych pod budownictwo wielo- i jednorodzinne. Każdego roku przybywa tu nowych bloków, a to znaczy, że dzieci będzie coraz więcej - mówi Mirela Skiba.

Likwidacja, a potem reaktywacja?

Fakty mówią same za siebie. W ubiegłym roku na terenach dawnych wsi Pałcz czy Łoskoń nowe bloki oddały BTBS i FSM. - To główny kierunek naszych działań - usłyszeliśmy w Fordońskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Obecnie przygotowujemy się do budowy dwóch kolejnych. Podobne plany mają BTBS i developerzy, którzy coraz chętniej wybierają działki wysunięte daleko na wschód tej dzielnicy.

Z planami likwidacji nie mogą się pogodzić także uczniowie, rodzice i nauczyciele ze SP nr 6.

- Te słupki, które pokazują, jak mało dzieci mieszka w rejonie szkoły, wprowadzają radnych w błąd - argumentują.

Rodzice nie tylko mówią o dzieciach, które trafiły tu z innych dzielnic. Wspominają także o tych, które niebawem zamieszkają w pobliżu szkoły.

- Za płotem, w ciągu niespełna dwóch lat, ma zamieszkać 120 rodzin - wyjaśniają. - Przy ulicy Emilii Plater już gotowy jest nowy blok. W planach zagospodarowania uwzględniono budowę budynków mieszkalnych przy skrzyżowaniu ulic Chodkiewicza i Jastrzębiej.

Rodzice twierdzą, że wokół szkoły powstanie minimum 200 mieszkań.

NATO nie pomogło

Obrońcy „szóstki” nie wierzą też w zapewnienia wydziału edukacji mówiące o tym, że klasy przenoszone będą w całości i z nauczycielami.

- Moje dzieci powinny chodzić do „dwudziestki”, ale świadomie zapisałam je do „szóstki”. Zainwestowałam w nią, między innymi dlatego, że prezydent przy podpisywaniu umowy o prowadzeniu szkoły NATO obiecał, że nasza nie zostanie zlikwidowana. Od dziesięcioleci miasto nie dało ani złotówki na remonty, to my je finansujemy - tłumaczy jedna z mam.

Prezydent próbuje już trzeci raz zlikwidować SP nr 6.

Dwa razy, ze względu na wysoki poziom nauczania oraz współpracę z UKW, kurator zaopiniował projekty likwidacji negatywnie. Od tego czasu „szóstka” ma jeszcze lepsze wyniki nauczania.

O swoje szkoły walczą też rodzice pozostałych placówek przeznaczonych do likwidacji.

Przed Zespołem Szkół nr 3 jutro o godzinie 13.00 rozpocznie wiec protestacyjny, a po nim rodzice zamierzają zablokować przejazd ulicą Łowicką.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie