Mam jeszcze coś do udowodnienia

 
Wiadomość o tym, że wracasz na tor po trzyletniej przerwie spadła na środowisko żużlowe dość nieoczekiwanie. Jak doszło do podjęcia przez Ciebie tej niecodziennej decyzji?

Wiadomość o tym, że wracasz na tor po trzyletniej przerwie spadła na środowisko żużlowe dość nieoczekiwanie. Jak doszło do podjęcia przez Ciebie tej niecodziennej decyzji?

<!** Image 2 alt="Image 154977" sub="Przed powrotem do ligowego ścigania Robert Sawina trenował w Bydgoszczy. To zdjęcie wykonano w czerwcu Fot. Jarosław Pabijan">W pewną sobotę oglądałem w telewizji żużlowe Grand Prix, między innymi z udziałem Tomasza Golloba. Po tych zawodach zadzwonił niespodziewanie telefon od braci Jana i Andrzeja Garncarków z propozycją powrotu na tor w barwach Ostrovii Ostrów Wielkopolski. Są to ludzie bardzo oddani żużlowi. Znamy się od 1991 roku. Prowadzą oni na bardzo wysokim poziomie autoryzowany serwis Mercedesa w miejscowości Ociąż koło Kalisza. Dzięki właśnie tym pasjonatom żużla podjąłem spontaniczną decyzję o powrocie po trzyletniej przerwie do czynnego uprawiania sportu.

Co było głównym motywem podjęcia takiej decyzji?

Odpowiedź jest tutaj bardzo prosta - zadecydowała miłość do żużla!

Strona finansowa też odegrała tutaj jakąś rolę?

Absolutnie nie. W tej lidze nie ścigają się zawodnicy, którzy chcą zarobić jakieś pieniądze. Ja na szczęście jestem zabezpieczony przez swojego sponsora, czyli braci Garncarków. Patrząc jednak przez pryzmat mojego kontraktu, to jestem w stanie sobie wyobrazić jak ciężko jest powiązać koniec z końcem innym zawodnikom, którzy nie mają sponsora. Chylę więc przed nimi czoła. Po za tym, wbrew pozorom jazda w II lidze to nie jest jakieś tam zwykłe ślizganie się po torze, lecz bardzo wymagająca walka o punkty.

Nie jeździłeś przez trzy lata, a to spory kawał czasu...

Myślę, że był to pozytywny okres dla mnie, przede wszystkim dlatego, że udało mi się odbudować trochę tego swojego zdrowia zarówno fizycznego jak i psychicznego, zapomnieć o pewnych urazach czy bolączkach. Udało mi się w tym okresie odświeżyć swoje siły i nabrać zapału oraz motywacji do tego co w tej chwili robię. Mam jeszcze sporo do udowodnienia zarówno sobie jak i innym. W tym kierunku właśnie zmierzam.

Jak zareagowała na tą decyzję Twoja żona?

Tutaj akurat niestety nie miała nic do powiedzenia...

Byłeś zmuszony zainwestować w jakimś stopniu od nowa w sprzęt?

Propozycja mojego sponsora polegała na tym, że będę przez niego całkowicie wyposażony w niezbędny sprzęt, począwszy od samochodu transportowego, a skończywszy na rękawiczkach żużlowych.

Gdzie i jak często trenujesz?

Dojeżdżam w tym celu około 220 kilometrów raz w tygodniu do Ostrowa Wielkopolskiego, gdzie mam swoją bazę. Treningi mamy najczęściej w piątki na miejscowym torze.

Gdy Twoja drużyna wywalczy awans do I ligi, to zamierzasz wówczas kontynuować swoją karierę w Ostrowie?

Za wcześnie jest o tym teraz mówić. W razie gdyby taka sytuacja powstała, to w takim przypadku moim zdaniem najwięcej w tej sprawie mieli by do powiedzenia moi aktualni sponsorzy.

Myślisz o tym , aby wrócić kiedyś do zajęcia trenera?

Na razie myślę tylko o jeżdżeniu na żużlu. Póki co nie rozpatruję takich propozycji, chociaż one występowały. Oczywiście jak to w życiu bywa, nigdy nie mówię nigdy.

Ukończyłeś wyższe studia. Jesteś magistrem zarządzania. Chciałbyś pracować w zawodzie?

Na chwilę obecną nie. W grę wchodzi tylko zajęcie w ramach istniejącej firmy rodzinnej, a dokładnie to, co jest związane z drewnem. Mamy też plany dalszego rozwoju, pod kątem innego profilu. W tym kierunku planujemy konkretne inwestycje.

Czy wyjeżdżając na tor, myślisz o tym, że może coś złego się na nim przytrafić?

Myślę, że każdy z zawodników wyjeżdżając na tor myśli w większym czy mniejszym stopniu o czymś takim. Jest to w pewnym stopniu nieuniknione. W moim przypadku jest tak, że taka obawa jest obecnie we mnie większa niż była kiedyś. Nie da się więc ukryć, że nie jest to dla mnie zbyt komfortowa sytuacja.

Czy planujesz organizację w przyszłości swojego turnieju pożegnalnego? To ostatnio dość modne wśród żużlowców, którzy kończą karierę...

Nie jest to w zasadzie moją ambicją. Ale gdyby do tego miało kiedyś dojść, to tylko na takiej samej zasadzie jak to ja kiedyś brałem udział w turniejach pożegnalnych Romana Jankowskiego, Ryszarda Dołomisiewicza czy Mirka Kowalika. Nie polegało to bowiem na tym abym zarobił za taki start nie wiadomo jaką górę pieniędzy, ale na pewnym geście w stosunku do kolegi, który właśnie żegnał się z torem. Myślę, że to powinno tak właśnie wyglądać, a nie inaczej. Również podobny turniej organizowany ewentualnie w przyszłości przeze mnie.

Dziękuję rozmowę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3