Mają dom, ale będą bezdomni?

Andrzej Pudrzyński
- Jestem już zmęczony tą sprawą. Miałem nadzieję, że wreszcie się zakończy, ale wygląda na to, że mając dom, stanę się... bezdomny - mówi Ireneusz Kujawa z Osia.

- Jestem już zmęczony tą sprawą. Miałem nadzieję, że wreszcie się zakończy, ale wygląda na to, że mając dom, stanę się... bezdomny - mówi Ireneusz Kujawa z Osia.

<!** Image 2 align=right alt="Image 45244" sub="Sądy przyznają rację Ireneuszowi Kujawie. Ale co z tego, skoro nadal nie może się wprowadzić do swojego domu?">Tydzień temu Sąd Rejonowy w Bydgoszczy, po półrocznym „leżakowaniu”, odrzucił skargę na komornika, jaką złożyli Halina i Franciszek G., którzy zajmują dom, należący obecnie do Ireneusza Kujawy.

- Nie zrezygnujemy ze swojej własności. Będziemy skarżyć każde niekorzystne dla nas postanowienie - zapowiada Franciszek G.

Kosztowny kłopot

O sprawie pisaliśmy w listopadzie ubiegłego roku. Ireneusz Kujawa, handlowiec z Osia, dowiedział się, że jest do kupienia duży, piętrowy dom - 1200 metrów kwadratowych - w centrum wsi. Wystawił go na sprzedaż komornik ze Świecia, bo właściciele, Franciszek i Halina G., nie spłacali długów.

<!** reklama left>Ireneusz Kujawa zapłacił za dom 156 tys. złotych, stając się jego prawomocnym właścicielem.

Zamierzał się tam wprowadzić, bo wynajmuje mieszkanie. Zaczęły się jednak problemy. Część domu nadal zajmują poprzedni właściciele i nawet nie dopuszczają do siebie myśli, że mieliby się stamtąd wyprowadzić.

W maju ubiegłego roku komornik miał przeprowadzić ich eksmisję. Nic jednak z tego nie wyszło, bo państwo G. złożyli skargę w sądzie. Twierdzili, że dom odebrano im z naruszeniem prawa, bo sąd, wydając postanowienie, opierał się na sfałszowanej dokumentacji.

Odwołanie za odwołaniem

Sąd Rejonowy w Świeciu skargę odrzucił. Komornik miał pojawić się w sierpniu, ale państwo G. ponownie złożyli skargę. I tym razem bezskutecznie.

Również teraz zapowiadają złożenie odwołania. Decyzja sądu sprzed kilku dni nie oznacza więc, że Ireneusz Kujawa będzie mógł wprowadzić się wraz z rodziną do domu, który jest teraz jego własnością.

- To będzie już któreś z kolei odwołanie złożone przez G. Mijają kolejne miesiące, a ja nadal nie mogę odzyskać swojej własności. W dodatku sądom się nie spieszy - skarży się Ireneusz Kujawa. - Za półtora miesiąca kończy mi się umowa wynajmu mieszkania. Wraz z żoną i trójką dzieci będę szukał kolejnego lokum do wynajęcia, a państwo G. będą nadal mieszkali w moim domu. Przecież to śmieszne! - dodaje oburzony.

Danuta Flinik, wiceprezes Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, przyznaje, że państwo G. znają prawo nie gorzej niż sędziowie i wykorzystują wszelkie luki, żeby przeciągać sprawę. - Nie mogę się jednak zgodzić zarzutem, że pracujemy opieszale. Wiem, że zainteresowanym zależy na jak najszybszym wydaniu wyroku, ale przy takiej liczbie spraw, naprawdę robimy wszystko co w naszej mocy - przekonuje. Do tematu wrócimy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie