LIPRO - Sukces to działanie

Tomasz SkoryZaktualizowano 
Kiedy wyprodukowaliśmy pierwszą partię, rozeszła się w trzy dni. Ludzie zaczęli się zachwycać jakością naszych produktów, które były całkowitą nowością na polskim rynku - mówi Justyna Lipowicz, zarządzająca LIPRO e-Liquid Production, w rozmowie z Tomaszem Skorym.

Od zawsze wiedziała Pani, że będzie obracać się w świecie biznesu?
Nie do końca. Jak każde dziecko miałam różne pomysły na to, co będę robić w przyszłości. Na pewno zawsze miałam ambicje, aby tworzyć i kreować coś swojego. Ponadto nie chciałam, aby przyklejano mi łatkę, że to, co osiągnęłam zawdzięczam innym, a nie sobie. Lubiłam obserwować i poznawać świat biznesu spoza branży produkcyjnej. Dlatego chcąc zdobyć cenne doświadczenie pracowałam w różnych miejscach, co dziś z perspektywy czasu uznaję za bardzo cenne.

Pierwsze zawodowe kroki stawiała Pani w agencjach marketingowych...
Wszystko zaczęło się od tego, że na studiach postanowiłam napisać pracę dyplomową o marketingu eventowym. Była to jeszcze wtedy nowa dziedzina i trudno było znaleźć jakąkolwiek literaturę na ten temat. Doszłam więc do wniosku, że warto poznać ją od strony praktycznej, czyli po prostu pracując w niej. Od zawsze jestem zwolenniczką tego, że jak coś robić, to robić to porządnie. Dawać z siebie nie 100, a 110 procent. I tak też, poprzez dynamiczną pracę w agencjach marketingowych, bardzo dużo się nauczyłam. Nie tylko od swoich przełożonych, ale przede wszystkim od klientów - dużych znanych marek.

Przyszedł jednak moment, że pożegnała się Pani z Poznaniem. Co zadecydowało o powrocie do rodzinnego Żnina?
W 2012 roku firma LIPRO obchodziła jubileusz 30-lecia istnienia i pojawiła się potrzeba nowoczesnych zmian w firmie. Stwierdziłam, że spróbuję dać jej nowe tchnienie. Przeanalizowałam dotychczasową sytuację rynkową. Miałam zostać rok, zrobić swoje i wrócić do „swojej” branży.

Jednak stało się inaczej.
Tak, dlatego, że pojawił się nowy produkt, w który się zaangażowałam. W lutym 2012 roku skontaktowała się z nami firma, która chciała rozlewać u nas liquidy do e-papierosów. Zaciekawiło mnie to, ponieważ produkt był mi całkowicie obcy i stał się wyzwaniem. Zrealizowaliśmy więc jedno zlecenie, potem drugie i wtedy przypadkiem dowiedziałam się, że tą samą branżą zajmuje się też mój znajomy ze studiów. Sprowadzał do Polski liquidy z Chin. Gdy dowiedział się, że rozlewamy je u siebie, zapytał, czy byłabym w stanie wyprodukować dla jego firmy polski liquid. Bez wahania zajęłam się tworzeniem produktu od podstaw. Zajęło to kilka miesięcy, a kiedy wyprodukowaliśmy pierwszą partię, rozeszła się w trzy dni. Ludzie zaczęli się zachwycać jakością naszych produktów, które były całkowitą nowością na polskim rynku. I tak też ruszyła produkcja na dużą skalę - prawdziwie polskiego liquidu, wytwarzanego w naszej firmie pod marką dystrybutora, jaką jest P1.

W ciągu kolejnych czterech lat firma przeszła metamorfozę...
Dostosowanie zakładu do nowej produkcji pochłonęło wiele czasu i wysiłku. Firma przez lata produkowała produkty sypkie, a przecież płyny wymagają innej technologii. W zasadzie wszystko trzeba było zbudować od zera. Musieliśmy zainwestować w nową wyspecjalizowaną linię, wyremontować i dostosować hale produkcyjne, i przede wszystkim, opracować nowy system zarządzania produkcją. Dziś każdy etap wytwarzania produktu podlega szczegółowemu nadzorowi. Mamy Dział Kontroli i nowoczesne laboratorium, które czuwa nad najwyższą jakością e-liquidów. Wyprodukowaliśmy już kilka milionów sztuk, a to zobowiązuje. Stawiamy na ciągły rozwój, a pomaga w tym nowo utworzony Dział Badań i Rozwoju. Chcemy być zawsze o krok do przodu.

Dziś LIPRO należy do liderów w swojej branży. Co zadecydowało o tym sukcesie?
Wyznacznikiem sukcesu jest działanie. Nie wystarczy mieć wizję. Pomysły na biznes ma wielu z nas, a jednak niewiele osób je realizuje. Owszem, pewne zaplecze jest istotne - ono pomaga, przyspiesza start, ale nie jest gwarantem sukcesu.

A co nim jest?
Osobowość. Nie tylko prezesa, właściciela, ale całego zespołu. I wyznawane wartości. Jeśli wszyscy patrzą w tym samym kierunku, to droga do celu jest prostsza i krótsza. Ważna jest chęć działania, czyli zaangażowanie. To ono decyduje o naszych osiągnięciach. W naszej firmie jesteśmy zaangażowani we wszystko, co robimy. Ponadto wykonujemy to z najwyższą starannością i dokładnością. Elastycznie i kreatywnie podchodzimy do realizowanych zadań. Sukces gwarantuje także poczucie odpowiedzialności każdego pracownika. Mamy trudny produkt, dlatego musimy być odpowiedzialni i profesjonalni w każdym działaniu.

No tak - prowadzenie firmy wcale nie jest takie proste.
Jak w każdej firmie są momenty, że ma się po prostu dość. Jednak zawsze gdzieś z tyłu głowy pamiętam o swoich celach i założonej wizji. Pamiętanie o końcowym efekcie i o tym jak firma ma wyglądać - to powoduje, że każdego dnia mam nową siłę. Wiem, do czego zmierzam.

Co Panią najlepiej motywuje?
Rezultaty. Lubię pracę z ludźmi i obserwowanie, jak idziemy do przodu. Nie ma nic fajniejszego niż wydobywanie z ludzi ich nieograniczonego potencjału. Bo przecież każde stado potrzebuje przewodnika.

To jaki jest Pani cel biznesowy?
Stworzenie organizacji, w której ludzie chcieliby pracować. Firmy, która będzie rozpoznawana nie tylko w Polsce, ale i całej Europie. Przez ostatnie lata zrobiliśmy bardzo dużo w tym kierunku, stworzyliśmy sprawnie funkcjonujące przedsiębiorstwo. Ale to nie znaczy, że spoczęliśmy na laurach - stawiamy na ciągły rozwój.

To znaczy?
Stawiam na ludzi, którzy chcą się rozwijać i ambitnie podchodzą do powierzonych im zadań. Ważniejsza od wykształcenia jest gotowość do podejmowania wyzwań. Staram się umożliwiać swoim pracownikom rozwój na różne sposoby, przede wszystkim dając im możliwość udziału w ciekawych szkoleniach z ekspertami w danej dziedzinie. Ale przy tym nie zapominamy, jak ważna jest dobra atmosfera w pracy. Wychodzę bowiem z założenia, że jeśli spędzamy w niej połowę życia, to warto by to było miejsce, do którego każdego ranka chce się przychodzić. Jako LIPRO dbamy o pracowników nie tylko w czasie pracy, ale także poza nim, oferując im zajęcia z angielskiego, nasz wewnętrzny gabinet masażu i rehabilitacji, karnety na siłownię. Dbamy także o ich rodziny, organizując wyjazdy na basen i półkolonie dla dzieci oraz rozmaite imprezy integracyjne.

W tym tempie pracy i ciągłego doskonalenia znajduje Pani czas dla siebie?
Niewiele, ale teraz w branży dzieje się tak dużo, że trzeba się spiąć i postawić bardziej na życie zawodowe niż prywatne. Firma ma swoje pięć minut i szkoda byłoby zmarnować daną szansę. Później przyjdzie czas na odpoczynek.

Jest Pani młodą osobą. Czy wiek ma wpływ na kontakty z pracownikami?
Być może na samym początku trzeba było przebić się przez pewien mur, ale gdy wszyscy dostrzegli efekty mojej pracy, szybko się to zmieniło. Chyba większym wyzwaniem są relacje na zewnątrz firmy. Świat produkcji jest światem typowo męskim, gdzie kobiety, a zwłaszcza młode, są inaczej postrzegane. Jednakże dużo zmienia się w tym temacie. Cieszy mnie to. Kobiety są dobrze zorganizowane, a więc ich firmy także. Są przez to dobrymi kompanami w biznesie.

Jednakże wciąż są traktowane stereotypowo...
Póki nadmiernie nie pokazują swojej kobiecości i nie emanują nią - są nadal biznesmenami. I wielu mężczyzn, z którymi współpracuję, miało okazję się o tym przekonać.

Często słyszy się negatywne opinie o Pani branży. Jak to faktycznie jest?
Branża e-papierosów i e-liquidów jest bardzo młoda i dopiero się formalizuje. Jako jeden z liderów i pionierów w produkcji liquidów na polskim rynku staramy się mieć realny wpływ na jej kształt. Jednym z naszych celów jest wytyczenie kierunku, w którym będzie ona zmierzała.

W jaki sposób to Pani realizuje?
Ze względu na nową dyrektywę tytoniową w tym roku czeka nas wiele zmian, ale wierzę, że uporamy się z nimi. Przepisy są bardzo restrykcyjne wobec jakości produktów i pewności ich pochodzenia. Ale to w pewnym sensie dobra wiadomość dla nas, ponieważ jakość zawsze była dla nas priorytetem i jesteśmy przygotowani, aby spełniać wszystkie wymogi. Tak naprawdę po wejściu nowej ustawy
branża stanie się bardziej pewna.

[div=pull-right][img=200px]http://m.7dni.pl/2016/04/orig/cdad4-347519.jpg[/img][/div]

* JUSTYNA LIPOWICZ
absolwentka Wyższej Szkoły Bankowej
i Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu,
specjalizacji handel i marketing.
Inicjatorka pierwszej polskiej produkcji
liquidów do e-papierosów.
Pasjonatka festiwali muzycznych
i podróży.

Wideo

polecane: Flesz: Czy grozi nam katastrofa klimatyczna?

Materiał oryginalny: LIPRO - Sukces to działanie - Express Bydgoski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3