Kijowski się wycofuje, czyli KOD ma nowego lidera

Dorota Kowalska
Krzysztof Łoziński fot. jacek smarz / polska press
Na kongresie KOD nie obyło się bez emocji. Krzysztof Łoziński został nowym przewodniczącym ruchu i wydaje się ma precyzyjny plan działań na najbliższe miesiące.

Atmosfera w Komitecie Obrony Demokracji najlepsza nie jest, spore napięcie wyczuwało się także podczas walnego zgromadzenia KOD. Ważnego o tyle, że wybierano na nim nowego szefa Komitetu. Na placu boju pozostało dwóch kandydatów - stary przewodniczący Mateusz Kijowski i Krzysztof Łoziński, publicysta, działacz opozycji PRL i jeden z założycieli KOD. Prawo głosu miało 170 delegatów wybranych przez lokalne komórki KOD-u w każdym województwie.

Już od pierwszych minut kongresu, emocji nie brakowało - decyzją zarządu głównego KOD akredytowani dziennikarze mogli wejść tylko na wybory przewodniczącego, pozostałe punkty programu, w tym dyskusja nad sprawozdaniem z dotychczasowej działalności, zostały utajnione. Taką decyzję mogli zmienić delegaci, ale wniosek o wpuszczenie mediów na salę przepadł w głosowaniu. Dość zaskakująca decyzja, bo przecież nie jest tajemnicą, że także o wolne media walczą członkowie Komitetu Obrony Demokracji. Część działaczy niezadowolona z takiego obrotu sprawy, wniosła na statywie kamery kartkę z napisem #wolnemedia.

Ale to był dopiero początek niespodzianek. Tuż przed głosowaniem, które miało wyłonić nowego przewodniczącego Komitetu Obrony Demokracji, swoją kandydaturę wycofał Mateusz Kijowski.

„Walne zgromadzenie delegatów przyjęło, moim zdaniem nieprawdziwe, sprawozdanie finansowe. Nie mogę tego firmować, niestety” - tłumaczył potem Kijowski powody rezygnacji w TVN 24. „W pewnych sytuacjach trzeba się opowiedzieć po stronie wartości, a nie walczyć o stanowiska czy o zaszczyty, czy o cokolwiek w tym stylu. W ten sytuacji nie mogłem podjąć innej decyzji, ponieważ od zawsze walczymy o praworządność, o uczciwość, o demokrację. To, co się tutaj wydarzyło, moim zdaniem zaprzecza tym wartościom” - mówił.

CZYTAJ TAKŻE: Gdzie są pieniądze ze zbiórek KOD?

Decyzja Kijowskiego nastąpiła po kolejnych publikacjach, tym razem „Rzeczpospolitej”, która ujawniła raport Komisji Rewizyjnej KOD, podając, że „firma MKM-Studio należąca do Mateusza Kijowskiego i jego żony nie wykonała żadnej usługi, za które wystawiła sześć faktur ujawnionych przez nas na początku stycznia”. 4 stycznia wspomniane faktury Kijowskiego ujawnił Onet. Ale zła sława ciągnie się za Kijowskim od dawna. Już wiele miesięcy temu tygodnik „Wprost” dotarł do dokumentów, z których wynika, że łączne zaległości Mateusza Kijowskiego z tytułu niepłaconych alimentów wynoszą ponad 220 tys. zł. Z tego ponad 95,5 tys. to zadłużenie wobec dzieci, a ok. 75 tys. to dług wobec funduszu alimentacyjnego. Do tego jeszcze dochodzą m.in. odsetki i opłaty egzekucyjne - na łączną sumę ok. 50 tys. zł.

Kiedy wszystkie te informacje wyszły na jaw, Kijowski, do tej pory bezsprzeczny lider i twarz Komitetu Obrony Demokracji, z dnia na dzień stał się dla niego obciążeniem. Spora część działaczy KOD nie ukrywała, że powinien zrezygnować z przywództwa. Zarząd KOD-u wyraził brak zaufania do Kijowskiego i wezwał go do ustąpienia, ale ten tego nie zrobił, co więcej oświadczył, że wystartuje w wyborach na lidera KOD-u. Członkiem Zarządu przestał być natomiast skarbnik, który akceptował faktury Kijowskiego. Zamiast niego do Zarządu wszedł właśnie Łozińskiego. Sytuacja w KOD cały czas była napięta, ruch podzielił się na tych, którzy bronili Kijowskiego i tych, którzy chcieli, aby przestał być twarzą ruchu.

Jednak w sytuacji, kiedy Kijowski wycofał swoją kandydaturę, sprawa stała się jasna. Szefem KOD-u wybrano drugiego kandydata, Krzysztofa Łozińskiego. Otrzymał poparcie 130 delegatów, przeciw było 28, siedmiu się wstrzymało. Wydaje się, że Łoziński cieszy się sporym zaufaniem członków KOD, ale sytuacja ruchu jest trudna. Nowy przewodniczący doskonale zdaje sobie z tego sprawę, bo zaraz po głosowaniu mówił, że w KOD potrzebna jest atmosfera spokoju i uczciwości. Wskazał, że wśród członków ruchu jest wielu ludzi, którzy należeli do „Solidarności”, że priorytetem są dla niego zmiany w KOD. Szymonowi Spandowskiemu, dziennikarzowi „Nowości. Dziennik Toruńki” mówił, co czeka ruch pod jego przywództwem.
- Przede wszystkim pewna decentralizacja, zwiększenie roli regionów, danie im większej autonomii i osobowości prawnej, aby mogły same dysponować swoimi finansami. To będzie dosyć trudne do zapisania w statucie, będzie więc trzeba dobrze się na tym zastanowić - jesienią czeka nas kolejny zjazd statutowy. Musimy też odzyskać dobrą opinię. Jesteśmy opluwani jako komuniści, tymczasem 70 procent z nas to działacze pierwszej Solidarności - tłumaczył Łoziński. I dalej opowiadał, czym Komitet Obrony Demokracji będzie się zajmował, kiedy opadną emocję:

- Przede wszystkim przywróceniem ładu i praworządności w Polsce, to jest podstawowa sprawa. Za tym idzie bardzo dużo konkretnych zdań do wykonania. Jeżeli zmienią się władze w Polsce, czeka wszystkich gigantyczna praca, to znaczy odbudowa państwa. Jego instytucje są zniszczone praktycznie do dna. Trybunał Konstytucyjny właściwie nie istnieje, prokuratura jest zdemolowana, siedzą w niej dyspozycyjni politycznie ludzie o miękkich kręgosłupach, wierni wykonawcy poleceń. Tacy ludzie się nie nadają do tego typu służb. Mało tego, nie ma służby cywilnej. Mamy skok na kasę, stanowiska i kariery ogromnej ilości ludzi niekompetentnych, nieuczciwych i pazernych. Wyrządzają oni kolejne szkody źle zarządzając. Inna, jeszcze gorsza rzecz. Władza zawsze daje przykład. Mamy sprawę zabójstwa we Wrocławiu, w której od roku nie wyciągnięto żadnych konsekwencji. To jest ewidentne zabicie człowieka podczas tortur! Zabito człowieka, a opowiadanie, że on umarł z innego powodu... Ja mam wykształcenie z zakresu fizyki, wiem co się dzieje podczas przepływu prądu przez jakąkolwiek substancję. Jeżeli ludzie z rządu mówią o zadymiarzach z KOD-u, nazywając prowokatorami ludzi, którzy zostali napadnięci i pobici, zachęcają do przemocy. Zachęcają, chociaż nie mówią tego wprost i sugerują bezkarność.

CZYTAJ TAKŻE: Gdzie są pieniądze ze zbiórek KOD?

Jak zapewnia Łoziński chcą walczyć pokojowymi metodami.

- Tak, jak się zawsze walczy z takimi reżimami. W ten sam sposób, w jaki to robiłem przez prawie 50 lat. To działa. Może powoli, ale działa. Często podaję taki przykład: 3 marca 1968 roku, jeszcze przed Wydarzeniami Marcowymi, zebraliśmy się w mieszkaniu Jacka Kuronia. Było nas około 20 osób i to była wtedy cała opozycja w Polsce. Minęły lata, ale później w Solidarności było już nas 10 milionów! - mówił dziennikarzowi nowy przewodniczący Komitetu Obrony Demokracji.

Czy mu się to uda? Wszystko zależy od tego, czy rzeczywiście zrealizuje swoje plany. Na pewno sporym wyzwaniem będą dla ruchu zbliżające się wybory. Już w kwietniu, Krzysztof Łoziński wspominał o konieczności wystawienia list KOD w wyborach do Parlamentu Europejskiego, a przed nami także wybory samorządowe i parlamentarne. Paradoksalnie, na przyszłość Komitetu Obrony Demokracji spory wpływ może mieć obecny obóz rządzący i kolejne zmiany, które wprowadza w życie. Jeśli będzie im towarzyszyło rosnące niezadowolenie społeczne, Komitet Obrony Demokracji będzie rósł w siłę.

Wideo

Materiał oryginalny: Kijowski się wycofuje, czyli KOD ma nowego lidera - Polska Times

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nowego szefa KOD

też kocha ?

?

sie wystraszył ????

n
na szefa

KODu

.,.,

nawet Kijowski ktory nie jest wzorem uczciwości, nie chce ich firmować

G
Gość

A co na to Henryka Krzywonos-Strycharska stanowiąca zaplecze intelektualne PO ?
Na spotkaniu KOD-u w Helu, w restauracji Kutter na ulicy Wiejskiej darła pysk : precz z kaczorem.

l
lex

goowniarstwo i hPOkryzja level max

:))

...do Kijowa.....

P
Przemek

Kijowski się nie wycofał tylko przegrał wybory
Przestańcie pisać pierdoly mógłby zrezygnować przy aferze fakturowej. Anie po wyborach które przegrał klamczuszek

M
MONTY

A taki Kijowski nadal bez pracy...

c
cep

Idzie do celi+ za nie placenie alimentow

G
Grzech

.

D
DzD

No to komuchy, sbeki ubeki znowu na scenę!

R
Ryszard

No to wzrośnie zapotrzebowanie na puszki.

K
Kotek jarka

Jak jarek

l
lucyper

A jarek sra pod siebie

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3