Kanadyjki nie dla kobiet

Kanadyjki nie dla kobiet

Tadeusz Nadolski

Express Bydgoski

Aktualizacja:

Express Bydgoski

Rozmawiamy ze Zdzisławem Szubskim, byłym kajakarzem Astorii, medalistą mistrzostw świata, trenerem reprezentacji Portugalii, Brazylii i Grecji, menedżerem kadry „Canarinhos”.
Kanadyjki nie dla kobiet

Rozmawiamy ze Zdzisławem Szubskim, byłym kajakarzem Astorii, medalistą mistrzostw świata, trenerem reprezentacji Portugalii, Brazylii i Grecji, menedżerem kadry „Canarinhos”.


Na zakończonych w niedzielę mistrzostwach świata w Poznaniu po raz pierwszy w programie zawodów znalazły się kobiece kanadyjki. Debiut zakończył się falstartem. Większość zawodniczek miała problemy z utrzymaniem toru jazdy, niektóre nie zdołały nawet ustawić się na linii startu...


Przyczyn było kilka.

Po pierwsze, ze względu na prowadzoną na żywo transmisję telewizyjną przesunięto tę konkurencję o pięćdziesiąt minut i to w momencie, gdy zawodniczki były już na wodzie. To wprowadziło sporo zamieszania. Potrzebna była, między innymi, druga rozgrzewka. Po drugie, w momencie rywalizacji wiał silny wiatr z lewej strony. Nawet doświadczonym wiosłującym z prawej kanadyjkarzom stwarza to spore problemy. A przecież większość tych dziewczyn trenuje dopiero od kilku miesięcy.


Skąd wziął się pomysł, by posadzić kobiety do kanadyjek.


W tej konkurencji już od pewnego czasu czasu panuje stagnacja. Osad jest niewiele - zwłaszcza w C-2. Dlatego Międzynarodowa Federacja Kajakowa po sugestiach MKOl. próbuje coś w tym względzie zmienić. Jednym z pomysłów rozszerzenia geografii kajaków był niedawny - prowadzony przeze mnie - obóz zorganizowany w wielkopolskich Łężeczkach, w którym udział wzięli zawodnicy z krajów, gdzie nie są one zbyt popularne oraz wszystkie kanadyjkarki rywalizujące potem w Poznaniu. Trudno było jednak w ciągu niecałych dwóch tygodni nauczyć je wszystkich niuansów technicznych.


Wygląda więc na to, że kanadyjki w kobiecym wydaniu - przynajmniej na razie - nie sprawdziły się, choć przecież słaba płeć rywalizuje już od lat w tak męskich dyscyplinach jak boks i podnoszenie ciężarów...


Ja jestem do tego sceptycznie nastawiony. W przypadku kanadyjek trzeba mieć kolano „z kamienia”. Rocznie zawodnik musi przepłynąć około 3-4 tysięcy kilometrów. Pozycja w łodzi nie jest naturalna, swoje więc dostaje kręgosłup. Myślę, że panie powinny sobie dać z tym spokój.


Zmieńmy nieco temat naszej rozmowy. Wiem, że zaawansowane są już przygotowania do mistrzostw Polski na kajakowym ergometrze, które w grudniu mają odbyć się w Bydgoszczy.


Tak. To będzie pierwsza w historii tego typu impreza w naszym kraju. Czy otrzyma ona status oficjalnego championatu, zależy od decyzji związku. Zawody tak czy inaczej odbędą się 11 grudnia. Na razie jesteśmy na etapie uzgodnień lokalizacji. Propozycji jest kilka - między innym SKT Centrum przy ul. Nowotoruńskiej, hala WSG, zastanawiamy się też nad którymś z bydgoskich centrów handlowych.

Czytaj treści premium w Expressie Bydgoskim Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Wideo