I tak są najlepsi!

Piotr Bednarczyk
„Uwaga na czerwonych chamów” grzmiał „Bild” w internetowym wydaniu przed finałowym meczem piłkarzy ręcznych Niemcy - Polska. Gospodarze zrobili wszystko, by wyprowadzić Polaków z równowagi. Skąpili na biletach dla biało-czerwonych (w pewnym momencie nasi działacze zaczęli się zastanawiać, czy nie zrobić skandalu i nie oddać meczu walkowerem), obrażali naszych w mediach, od początku mistrzostw kibicowali rywalom.

<!** Image 1 align=left alt="http://www.express.bydgoski.pl/img/glowki/bednarczyk_piotr.jpg" >„Uwaga na czerwonych chamów” grzmiał „Bild” w internetowym wydaniu przed finałowym meczem piłkarzy ręcznych Niemcy - Polska. Gospodarze zrobili wszystko, by wyprowadzić Polaków z równowagi. Skąpili na biletach dla biało-czerwonych (w pewnym momencie nasi działacze zaczęli się zastanawiać, czy nie zrobić skandalu i nie oddać meczu walkowerem), obrażali naszych w mediach, od początku mistrzostw kibicowali rywalom. W tej sytuacji mecz nie należał do takich sobie, zwykłych. Nie należał też z tego powodu, że przecież Polacy pierwszy raz w historii grali w finale mistrzostw świata!Przegrali... Nie tylko z rywalami, ale przede wszystkim z własnymi słabościami. Wirus, który dopadł zespół w minionym tygodniu, dokonał spustoszenia w organizmach wielu podopiecznych Bogdana Wenty. Patrząc na to, teoretycznie nie mieli prawa wygrać po dwóch dogrywkach półfinału z

<!** reklama right>Danią. Piłka ręczna to sport, w którym siła odgrywa ogromną rolę, a tymczasem Polacy grali osłabieni. Z Duńczykami udało się jeszcze wygrać chyba ambicją, na Niemców sił już, niestety, zabrakło. Ale i tak dziękujemy, chłopaki. Dwa tygodnie temu nikt na Was nie liczył, mało kto w ogóle znał Wasze nazwiska. Dziś znają Was nawet dzieci. Dla polskich kibiców i tak jesteście najlepsi na świecie! Najlepszy nie jest za to już Tomasz Adamek, który stracił tytuł mistrza świata w boksie. Ale to nie jest niespodzianką, bo w sumie zwycięstwa w dwóch poprzednich walkach były mocno naciągane... Na pocieszenie w ten weekend pozostają nam za to dwa piękne zwycięstwa Adama Małysza w Titisee-Neustadt. To już druga reaktywacja wielkiej formy Polaka w jego karierze. Oby trwała co najmniej tak długo, jak ta poprzednia!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie