I chcą, i boją się być darczyńcami

Dorota Sołdańska
Niektórzy producenci i handlowcy z regionu, w obawie przed fiskusem, niszczą żywność, której kończy się data przydatności do spożycia.

Niektórzy producenci i handlowcy z regionu, w obawie przed fiskusem, niszczą żywność, której kończy się data przydatności do spożycia.

<!** Image 2 align=right alt="Image 35669" sub="Większość właścicieli piekarni niesprzedane wyroby woli utylizować, niż obdarowywać nimi ubogich">Takie produkty mogłyby być ofiarowane biednym.

Do dobroczynności zniechęca jednak przypadek piekarza z Legnicy, który zbankrutował, bo Urząd Skarbowy kazał mu zapłacić zaległy podatek od darowizn przekazywanych m.in. na dom dziecka.

- Żywność, która traci swój termin do spożycia, jest utylizowana. Taką usługę zlecamy jednej z firm. Cen tych produktów nie obniżamy. Wycofujemy je po prostu z obrotu na trzy dni przed upływem daty ważności, tak, by klient nie musiał wyrzucać ich następnego dnia. Na darowizny przeznaczamy wyłącznie produkty pełnowartościowe - tłumaczy Dorota Patejko, rzeczniczka prasowa marketu Auchan.

- Dawniej pieczywo, którego nie udało się nam sprzedać, było przekazywane jako darowizna dla różnych organizacji pomocy społecznej. Teraz jednak prawo jest tak skonstruowane, że stało się to nieopłacalne. Część produktów sprzedajemy do gorzelni albo prywatnym odbiorcom z przeznaczeniem dla trzody chlewnej. Chleb sprzedajemy na kilogramy, a cenę ustalamy bezpośrednio z klientem - wyjaśnia szefowa produkcji piekarni Tosta, Elżbieta Zielińska.

<!** reklama left>Również piekarnia Krys-And kiedyś przekazywała swoje produkty do domów pomocy społecznej.

- Teraz jednak podpisujemy z odbiorcą umowę na sprzedaż pieczywa czerstwego. Ceny są niższe. Nasza firma płaci normalnie podatek od przychodów. To opłaca się jednej i drugiej stronie - mówi dyrektor piekarni Krys-And, Zbigniew Krupa.

- Mamy specjalne pomieszczenie do mielenia niesprzedanego chleba. Taki wyrób kosztuje 50-60 groszy za kilogram i sprzedajemy go zwykle z przeznaczeniem na pasze. Jednym z odbiorców jest firma, która przerabia chleb na karmę dla ryb - opowiada Józef Gniewek prezes piekarni Cemak.

Osoby zajmujące się pomocą społeczną twierdzą, że coraz rzadziej otrzymują darowizny żywnościowe.

- Większość właścicieli firm po prostu się boi. Kiedyś chleb i inne produkty spożywcze były nam ofiarowywane bardzo chętnie. Teraz to się zmieniło. Nie mamy do nikogo pretensji. Rozumiemy, że firmy nie mają z przekazywania darowizn żadnych korzyści. Wręcz przeciwnie, muszą za to płacić wysokie podatki. By nie mieć problemu, wolą wyrzucić jedzenie na śmietnik - twierdzi Tadeusz Motyl, dyrektor Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej.

- Niektórzy producenci nie chcą jednak pozbywać się w ten sposób swoich wyrobów. Obdarowują mimo wszystko niektóre ośrodki, nie wystawiając przy tym faktur - mówi jeden z rozmówców. - I na pewno pozostają anonimowe.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3