Eugenia Furmaniakowa - lokalny szeryf

Eugenia Furmaniakowa - lokalny szeryf

kb

Express Bydgoski

Aktualizacja:

Express Bydgoski

Największa fala zmian nazw ulic przetoczyła się w Bydgoszczy w pierwszych latach po II wojnie. Nic dziwnego...

Największa fala zmian nazw ulic przetoczyła się w Bydgoszczy w pierwszych latach po II wojnie. Nic dziwnego...


W 1948 roku, z okazji kongresu zjednoczeniowego i powstania PZPR, Jagiellońska zyskała miano ulicy Generalissimusa Stalina, Marszałka Focha - Czerwonej Armii. Plac Kościeleckich stał się placem Rewolucji Październikowej, plac Ignacego Daszyńskiego - placem Zjednoczenia, a ulica 3 Maja - ulicą 15 Grudnia.


Dwa lata później, w 1950 roku, o swoich bohaterów upomnieli się twórcy baśniowej historii polskiego ruchu robotniczego.

Szyldy ulicy Bernardyńskiej musiały ustąpić tym z nazwiskiem Juliana Marchlewskiego, przeor Kordecki nie miał szans w rywalizacji z Olszewskim, podobnie jak Karol Marcinkowski z Jankiem Krasickim, czy książę Czartoryski z tak chwalebną postacią jak Marian Buczek. Czym z kolei naraziło się Mazowsze, że ulica Mazowiecka musiała zyskać miano Hanki Sawickiej, trudno dziś orzec.


W piątą rocznicę wyzwolenia Miejska Rada Narodowa w Bydgoszczy orzekła, że koniecznie jeden z centralnych punktów miasta musi otrzymać imię bohaterów bitwy stalingradzkiej. Komisja do spraw nazewnictwa, której przewodniczył dyrektor biblioteki miejskiej, Witold Bełza, otrzymała zadanie wybrania tego miejsca „w nieprzekraczalnym terminie 20 stycznia”. Bełza zdążył. 19 stycznia przesłał do władz pismo informujące, że do tego celu najlepiej nadaje się plac Poznański.


Na specjalnej okolicznościowej sesji radni nie pozostawili na tym pomyśle suchej nitki. Przez aklamację uznali, że imię tak wielkich bohaterów jest godzien nosić tylko jeden punkt w Bydgoszczy - Stary Rynek.


Zapał gloryfikatorów nowego porządku wraz z nasilaniem się walki klas nabierał coraz większego rozpędu. Z początkiem 1951 roku Rada Ministrów zwróciła się do samorządów wszystkich miast o przeprowadzenie „skrupulatnego przeglądu nazw ulic i zrewidowanie nazw gloryfikujących nazwiska osób obcych nam ideowo lub nawet wrogich oraz stanowiące nieraz smutne pamiątki po niechlubnej pamięci okresu faszystowsko-kapitalistycznego.


Komisja bydgoskiej rady pod dowództwem lokalnego szeryfa, czyli Eugenii Furmaniakowej, znalazła ich aż 38, m.in.: Bohdana Zaleskiego, Bronikowskiego, Cieszkowskiego, Chłopickiego, Chołoniewskiego, Jezuitów, Karmelitów, Kotowicza, Krasińskiego, Leona XIII, Leszczyńskiego, Paderewskiego, Piusa XI, Potockiego, księdza Skorupki, prezydenta Wilsona i... św. Jerzego oraz Świętą Trójcę. Za reakcjonistów i wsteczników uznano też generała Dąbrowskiego, konfederatów barskich, a nawet... Unię Lubelską, Jasną Górę i Nowy Rynek.


Czytaj treści premium w Expressie Bydgoskim Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Wideo