Dyplom za dobry na stanowisko przy "žzmywaku"

ika
Inowrocławscy studenci podnoszą sobie poprzeczkę. Po ukończeniu edukacji część z nich chce wyjechać za granicę.

Inowrocławscy studenci podnoszą sobie poprzeczkę. Po ukończeniu edukacji część z nich chce wyjechać za granicę.

Młodzi ludzie coraz częściej decydują się na opuszczenie kraju, by za granicą kształcić się lub pracować. Nie interesuje ich stanowisko przy tak zwanym zmywaku.

<!** reklama left>- Po obronie pracy magisterskiej wybieram się do Irlandii, by tam podjąć pracę. Jak tylko będę mógł, złożę odpowiednie dokumenty, by uzyskać kopię dyplomu w języku angielskim. Mam nadzieję, że dokument ten ułatwi mi znalezienie odpowiedniego dla mnie zatrudnienia - opowiada Marcin, student V roku informatyki. W miesiąc od obrony pracy dyplomowej, każdy zainteresowany może złożyć wniosek o wydanie odpisu w dowolnym języku obcym. Dokument musi być sygnowany podpisem tłumacza przysięgłego, o co zadbać musi sam zainteresowany i ponieść związane z tym koszty. Przetłumaczone muszą być wówczas także tzw. informacje indywidualne, istotne dla starających się o angaż poza granicami naszego kraju, jak na przykład temat pracy, odbyte praktyki, udział w kołach naukowych czy zdobyte nagrody. Do tego doliczyć należy także cenę wystawienia dyplomu w wysokości 40 złotych. W ciągu trzydziestu dni student otrzyma potrzebne zaświadczenie. - Zainteresowanych taką możliwością jest coraz więcej, można powiedzieć, że liczba składanych wniosków zwiększyła się prawie o sto procent. Dane te różnie kształtują się na poszczególnych wydziałach, są takie, na których jest ich po kilkadziesiąt i takie, gdzie jest zaledwie jeden lub dwa - informuje Tomasz Zieliński, rzecznik prasowy Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego.

Jeszcze trzy lata temu, do dziekanatów wpływało około 30-50 wniosków w tej sprawie, teraz jest ich około 100. Wśród wybieranych języków obcych, zdecydowanie króluje język angielski. - Żacy korzystający z tej możliwości, obierają sobie zwykle jeden z dwóch celów. Albo chcą kontynuować swoją edukację poza granicami naszego kraju, albo po prostu emigrują za chlebem, ale zależy im na lepszej pracy - mówi Tomasz Zieliński.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie