Dwa laboratoria, dwie ekspertyzy - nierówności na Trasie Uniwersyteckiej same ułożyć się nie chcą...

(r)
Trasę Uniwersytecką otwarto 12 grudnia 2013 roku. Kontrowersje z nią związane pojawiły się kilka dni później
Trasę Uniwersytecką otwarto 12 grudnia 2013 roku. Kontrowersje z nią związane pojawiły się kilka dni później Archiwum
Udostępnij:
Kiedy dowiemy się, jaki odcinek Trasy Uniwersyteckiej oraz kiedy zostanie naprawiony? - Nie wiadomo. Trwają przepychanki pomiędzy Zarządem Dróg Miejskich a firmą „Kobylarnia”, która ułożyła asfalt.

Od dwóch tygodni „Express” próbuje dowiedzieć się o dalsze losy wartej 210 mln zł trasy. O tym, że nie spełnia ona norm, dowiedzieliśmy się tydzień po uroczystym otwarciu. Kierowcy alarmują, że nierówności przybywa.

Protokół rozbieżności

Pierwsza ekspertyza, wykonana przez laboratorium ZDMiKP, kwestionuje aż 850 metrów nawierzchni. Ponieważ laboratorium nie ma certyfikatu, PBDiM Kobylarnia zamówiła ekspertyzę Instytutu Badawczego Dróg i Mostów w Warszawie, renomowanej instytucji badawczej. Co wynika z dokumentów?

Po tygodniu od otrzymania dokumentu stanowisko zajął Zarząd Dróg Miejskich. W przesłanym „Expressowi” komunikacie wymienia odcinki, niespełniające parametrów. To oba pasy jezdni wschodniej na estakadzie E3 oraz pas zjazdowy jezdni wschodniej na moście - w kierunku północnym.

W stronę przeciwną (Wzgórze Wolności) drogowcy wskazują na jezdnię zachodnią estakady E1, oba pasy jezdni zachodniej na moście M2 oraz pas jezdni zachodniej estakady E2. Łącznie - około 850 m nawierzchni.

Ekspertyza Instytutu Badawczego Dróg i Mostów wskazuje tylko na przekroczenie dopuszczalnych wskaźników na estakadzie E3, ale na jezdni wschodniej - odmiennie od ekspertyz ZDMiKP. Odkształcenia w granicach dopuszczalnej tolerancji stwierdzono na wiadukcie WD-4 - znów w miejscach innych niż podało laboratorium zarządu...

Ale o co chodzi?

- Przed nami kolejne spotkanie z przedstawicielami „Kobylarni” - zapowiada Mirosław Kozłowicz, dyrektor ZDMiKP. - Nie wyobrażam sobie, by nierówności na trasie nie zostały naprawione. Inwestycja objęta jest pięcioletnią gwarancją.

ZDMiKP zapowiada, że dalsze działania zostaną wypracowane i podjęte po przekazaniu przez „Kobylarnię” programu naprawczego, o co poproszono przed tygodniem.

Co na to „Kobylarnia”? Przez tydzień odsyłani byliśmy do Zarządu Dróg Miejskich, jak gdyby to on był wykonawcą nawierzchni. W środę dowiedzieliśmy się od przedstawicieli firmy, że ekspertyzy i stanowisko firmy poznamy dzisiaj.

Bydgoszczanie - i „Express” - czekają.(r)

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Alek
Miasto zleciło wykonanie mostu Kobylarni??????????
Wykonawcą byli Mosty Łódz i Gotowski . Dziwię się, że miasto boksuje się z Kobylarnią!!!!!!!!!!!!
Dodaj ogłoszenie