Dolce Vita: co to jest, jak osłodzić sobie życie?

Materiał informacyjny De'Longhi
Udostępnij:
Umiejętność cieszenia się życiem to niejako cecha wrodzona Włochów. Nawet w największym zabieganiu potrafią zatrzymać się na filiżankę ulubionego espresso i wystawić twarz ku słońcu, by złapać jego ostatnie promienie. Oni wiedzą, że szczęście polega na łapaniu ulotnych chwil i zatrzymywaniu się w życiu wtedy, kiedy jest nam naprawdę dobrze.

Czym jest Dolce Vita?

Dolce vita to po włosku „słodkie życie”. Takie, które jest zmysłowe i przyjemne zarazem, które cieszy drobnostkami. Nie sztuką jest być szczęśliwym w wielkim pałacu, z najnowszym modelem samochodu i mnóstwem pieniędzy na koncie. Sztuką jest być królem życia w codziennej egzystencji, gdzie spontaniczne spotkania z bliskimi przyjaciółmi w kawiarni cieszą bardziej niż duże przyjęcia w sali konferencyjnej, a bruscheta złożona ze świeżych składników smakuje o wiele lepiej niż przystawka z kawiorem.

5 elementów szczęśliwego życia

Aby być szczęśliwym, nie potrzeba wiele. Wystarczy:

  • zmysł odkrywcy,
  • nauczenie się umiejętności smakowania egzystencji,
  • uważność,
  • odpowiedni styl bycia,
  • jak również zmysłowość czy zmysł odkrywcy.

Tych pięć elementów powoduje, że życie smakuje lepiej i można je przeżywać pełniej. Przekonali się o tym blogerzy współpracujący z Akademią Dolce Vita pod mecenatem De'Longhi. Każde z nich na własnej skórze doświadczyło, co oznacza żyć zgodnie z filozofią dolce vita, a swoimi przemyśleniami na ten temat podzielili się z internautami na stronie Akademii:

1. Zmysłowość i smak szczęścia

Smak to jeden z silniejszych zmysłów, który potrafi wiązać ze sobą przyjemne i niemiłe wspomnienia. Smak słodki zwykle kojarzy nam się z bezpieczeństwem, czymś przyjaznym. Smak cierpki potrafi wstrząsnąć i pobudzić niekoniecznie w pozytywny sposób. To, co jemy, jak również sposób, w jaki jemy czy pijemy ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie w ciągu dnia.

Jeśli bagatelizujemy rolę jedzenia w naszym życiu i sięgamy po byle jakie pieczywo czy słodką bułkę i popijamy to kawą rozpuszczalną zrobioną w biegu, nie możemy czuć się szczęśliwi. Nie dajemy sobie bowiem czasu na smakowanie życia i nie troszczymy się o siebie – dajemy sobie przecież produkty najgorszej jakości. Kiedy jednak, tak jak Włosi, postawimy na spożywanie prostych dań, które złożone są z najlepszej jakości składników, dowiemy się, czym jest przyjemność jedzenia i jak smak oraz tekstura pożywienia mogą poprawić nam humor. Wspomina o tym zresztą w jednym z wywiadów udzielonych dla Akademii Dolce vita Tessa Capponi-Borawska.

Smakowanie życie to dla Włochów rozkoszowanie się jedzeniem i picie kawy najwyższej jakości. W książce „Dolce vita po polsku” wspomniana Tessa Capponi-Borawska podkreśla:

„Włoskiej tożsamości nie da się zrozumieć bez kawy (…) Kawiarnie i bary to serce każdego włoskiego miasta. Od najstarszej we Włoszech weneckiej Cafe Florian po obskurne bary z doskonałą kawą na rogu każdej włoskiej ulicy. (…) To przy kawie dyskutuje się, wymienia najnowsze plotki. Po kolacji pije się espresso, bo pomaga na trawienie.”

Pani Tessa podkreśla, że jako Włoszka bez kawy nie wyobraża sobie życia, dlatego przeżyła taki szok kulturowy, kiedy przyjechała do Polski i poczęstowaną ją zawiesiną w szklance z fusami. Dla prawdziwego Włocha taki rodzaj parzenia i podania kawy to prawdziwe barbarzyństwo. Kawa powinna być najlepszej jakości, co oznacza, że musi być kawą ziarnistą, bezpośrednio zmieloną przed spożyciem, co zabezpiecza ją przed ulotnieniem się aromatu. Odpowiednio parzona w ekspresie ciśnieniowym zachowuje niezbędny charakterystyczny mocny smak i aromat i dopiero wtedy może nazywać się prawdziwą, smaczną kawą.

2. Smakowanie życia

Umiejętność rozkoszowania się chwilą obecną, celebrowanie drobnych momentów to sekret dolce vita. Włosi nie potrzebują wiele, aby urządzić najlepszą w życiu imprezę. Wystarczy spontaniczne spotkanie z przyjaciółmi w restauracji, złączenie po kilka stolików na raz, dobre jedzenie i spontaniczny śpiew. Na tym przyjęciu nie jest ważne, jak i w co ktoś jest ubrany. Nieistotne jest zaproszenie czy znajomość wszystkich osób. To fiesta, która wyrasta ze spontaniczności, która nie jest kreowana, a przez to niesie ze sobą swobodny śmiech, brak masek, umiejętność czerpania radości z trwającej właśnie chwili.

Smakowanie życia nie polega jednak wyłącznie na byciu spontanicznym. To także trzymanie się pewnych rytuałów, które pozwalają cieszyć się drobiazgami czy lepiej wypoczywać. Do takich rytuałów należy u Włochów chociażby poranne cappuccino wypite w kawiarni tuż przed rozpoczęciem pracy. To także skrupulatne pilnowanie czasu pracy i czasu wypoczynku. Włosi wiedzą, że nie wolno ich mieszać. Jeśli pracujemy ciężko, nagrodą za wysiłek powinno być urządzenie kolacji z przyjaciółmi lub wyjście do kina. Bez tej nagrody trudno czerpać radość z codziennego życia.

3. Uważność

Uważność, czyli popularny ostatnimi latami nurt filozofii mindfulness, służy nie tylko wyciszeniu i  osiąganiu stanu równowagi wewnętrznej. Jest też niezbędnym czynnikiem do tego, by nauczyć się smakować życie. Kiedy w trakcie zabieganego dnia uda nam się zatrzymać kilka razy i wyłapać chwilę, która w danym momencie sprawia nam przyjemność, zwiększamy w ten sposób poziom naszego zadowolenia z życia. A jeśli koncentracja na lepszych stronach rzeczywistości staje się naszym nawykiem, czyni nas to szczęśliwszymi. Ma to z resztą naukowe uzasadnienie i związane jest ze zjawiskiem neuroplastyczności mózgu.

Według kanadyjskiego psychologa O. Hebb, skupiając się na przyjemności, rozwijasz te części mózgu, które odpowiedzialne są za jej odczuwanie. Poza tym, jak podkreśla psycholog Paul Gilbert – każdego dnia tworzy się w naszym mózgu kilka tysięcy nowych komórek nerwowych. Jeśli umiejętnie pokierujesz szlakiem neuronów, mózg który niezwykle szybko się adaptuje do nowych warunków, będzie rozwijał się w pożądanym dla ciebie kierunku. Skupiając się więc na miłych rzeczach, nie tylko zaczniesz je coraz częściej dostrzegać, ale też zaczniesz coraz częściej odczuwać w ciągu dnia przyjemność. A to już krok do opanowania sztuki dolce vita.

4. Styl

Dbałość o szczegóły, także w ubiorze, to styl wyróżniający Włochów, który również wpisuje się w filozofię dolce vita. Kiedy wyglądasz lepiej, czujesz się lepiej – to stara sprawdzona zasada. Ubiór nie może być byle jak skrojony, a buty nie dopasowane do całości. Znana polska projektantka mody Anna Kuczyńska podkreśla, że przechadzając się po targach materiałów we Włoszech nie może napatrzeć się na pięknie wyeksponowane guziki z masy perłowej, które jedna z firm wyrabia tam od lat. Bo guzik, jak każdy detal, jest dla Włochów tak samo ważny jak cały strój. Dlatego powinien być najlepszej jakości. Poza tym konikiem Włochów są buty i torebki. Ręcznie robione, skórzane są wymogiem, a nie luksusem. Mają być wygodne i służyć przez lata, więc muszą być wykonane niezwykle starannie.

Anna Kuczyńska wspomina, że:

„rzemiosło we Włoszech, mimo chińskiej konkurencji, nadal żyje swobodnie, nie jest spychane do piwnic przez wielkie koncerny. Ręcznie robione koszule, krawaty, spinki, portfele, rękawiczki… Włosi są ciągle mistrzami detalu, piękna i ulotności. Potrafią do niemal wszystkiego, co robią, dodać czaru, tego nieuchwytnego czegoś. Ciuchom i przedmiotom, o jedzeniu nie wspominając, dają część siebie, dlatego to kupujemy. Nie tylko sam produkt, ale też filozofię życia, która się z nim łączy. (...) To przywiązanie do jakości wynika z tego, że Włosi wzrastają otoczeni pięknem. Połowa wszystkich zabytków świata skupiona jest we Włoszech, więc trudno jest być niewrażliwym na piękno, jeśli codziennie widzi się barokową piazza, a w niedzielę chodzi do kościoła, który zaprojektował Gian Lorenzo Bernini albo Michał Anioł.”

5. Zmysł odkrywcy

Aby cieszyć się życiem, trzeba nauczyć się odkrywać znane miejsca na nowo. Świeżość spojrzenia, taką jaką mają dzieci, pozwala na wprowadzenie do życia magii. To dzięki niej stara cerkiew, którą mijamy po raz tysięczny w drodze do pracy może okazać nam swoje nowe oblicze. Może dostrzeżemy w niej nowe detale, a może pokusimy się, aby wejść do niej zaciekawieni, zupełnie tak, jakbyśmy widzieli ją po raz pierwszy? Każde miasto skrywa swoje tajemnice oraz pełne uroku uliczki. Może czas, abyśmy stali się eksploratorami najbliższych miejsc, dokopali się do ciekawej historii własnego miasta lub stworzyli album ze zdjęciami najbardziej urokliwych jego zakamarków? Przekonamy się wtedy, że życie w tym samym miejscu może przynieść nam zupełnie nieznane uczucie radości i niespodziewany powiew świeżości.

Źródła:

  • V.Burch,D. Penman, Mindfulness dla zdrowia, Warszawa 2016, s. 144
  • A. J. Dudek, Dolce vita po polsku, Warszawa 2012,  s. 98, 34-35

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Przejdź na stronę główną Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie