Do czego Bestry był zdolny?

Katarzyna Pietraszak
Bydgoski parlamentarzysta Jan Bestry w latach 80. został dyscyplinarnie zwolniony z pracy. Powód? Próba molestowania dziewczynki.

Bydgoski parlamentarzysta Jan Bestry w latach 80. został dyscyplinarnie zwolniony z pracy. Powód? Próba molestowania dziewczynki.

Chodzi o 1985 rok, gdy Jan Bestry pracował jako nauczyciel w szkole podstawowej w Szczecinie. Matematyk, a dziś poseł, został wtedy oskarżony przez rodziców jedenasto- i dwunastoletnich dziewczynek o molestowanie seksualne.

<!** reklama left>Sprawa nie wyszłaby na jaw, gdyby nie jedna z matek, która kilka dni temu rozpoznała w telewizyjnej relacji z obrad Sejmu „pana od matematyki”. Przeszłość parlamentarzysty opisał „Super Express”.

Z relacji dziennika wynika, że we wrześniu 1985 roku szczecińska szkoła szukała nauczyciela, który poprowadziłby zajęcia praktyczno-techniczne. Zgłosił się Jan Bestry, matematyk, który zrobił na ówczesnej dyrektorce, Aleksandrze Długopolskiej, bardzo dobre wrażenie.

- Był uczynny. Dzieciom zorganizował harcówkę - wspomina.

Emerytowana dyrektorka pamięta również, że kilka miesięcy później ze skargą przyszły dwie matki. Nauczyciel miał kazać jednej z uczennic zostać po lekcjach, posadził ją na kolanach, masował ręką jej uda, całował w usta i zażądał, żeby nikomu o tym nie mówiła.

- Dotykał pośladków, zaglądał pod sukienki i sprawdzał, czy mają majtki. Córka skarżyła się, że przetrzymywał je w harcówce - opowiada „Expressowi” druga z matek. - Mąż się zdenerwował i poszedł do nauczyciela. Ostrzegł go, że jak jeszcze raz dotknie dziecko, to mu twarz obije - wspomina matka dziewczynki.

Pani Jadwiga zapamiętała, że nauczyciel nawet nie protestował, gdy doszło do konfrontacji z ówczesną dyrektorką szkoły.

- Nie pamiętam tego nauczyciela, bo gdy przyszłam, to już go nie było. Ale z jego akt osobowych wynika, że został on zwolniony dyscyplinarnie za próbę molestowania dziewczynki. To szok - wyznaje Mirosława Zgrych-Dobersztyn, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 54 im. Króla Maciusia I w Szczecinie.

Poseł Jan Bestry odpiera zarzuty. Zapowiada też wytoczenie procesu „SE”. Jego zdaniem, informacje o rzekomym molestowaniu to zemsta ze strony działaczy Samoobrony.

- Poseł Maksymiuk od trzech tygodni mnie szantażował, że jak mu nie oddam posłów, to mnie wykończy. Walka jest tak bezpardonowa, że dzisiaj wszystko można. Dwadzieścia lat mija, nikt nigdy nic i nagle dziś, gdy rozgrywają się ważne sprawy Polski, trzeba komuś przyłożyć - mówił wczoraj Jan Bestry.

Janusz Maksymiuk zaprzecza, że miał cokolwiek wspólnego z ujawnieniem tej afery.Stanowisko w tej sprawie zajął także premier. - To pomówienie - stwierdził Jarosław Kaczyński.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie