Czy zawiszanie przedłużą swoją obecność w Europie?

Czy zawiszanie przedłużą swoją obecność w Europie?

Marek Fabiszewski

Express Bydgoski

Aktualizacja:

Express Bydgoski

Piłkarze Zawiszy w tym roku już dwukrotnie zapisywali się na kartach klubowej historii.
Marek Fabiszewski

Marek Fabiszewski

Najpierw zdobyli Puchar Polski (co dało im możliwość gry w europejskim pucharze), potem wywalczyli Superpuchar. Teraz mają szansę przejść po raz kolejny do historii. Jeśli wygrają dziś z Zulte-Waregem (1:0, albo dwoma golami), po raz pierwszy awansują do następnej rundy i będą coraz bliżej fazy grupowej tych rozgrywek. Dla bydgoskich kibiców już jest święto, a może być jeszcze ciekawiej. Bądźmy dziś na trybunach i piszmy razem historię Zawiszy. Doświadczenie przemawia za zespołem z Belgii, ale głód zwycięstw i sukcesu oraz entuzjazm (można to nazwać pazernością) trenera Jorge Paixao przemawiają za Zawiszą. Bydgoskiej drużynie do awansu brakuje niewiele, zaledwie jednej bramki (przy wyniku 1:0), ale jednocześnie bardzo dużo, bo aż 90 minut (a może nawet więcej) walki do ostatniej piłki. I przede wszystkim więcej koncentracji we własnym polu karnym (limit prezentów został wyczerpany już w Waregem). Bo o to, że coś tam wpadnie do belgijskiej siatki, jestem dziwnie spokojny...

Czytaj treści premium w Expressie Bydgoskim Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Wideo