Część prawdy, czyli wiele stron raportu

Redakcja
Prezydenci Wałęsa i Kwaśniewski, szefowie MON (bez Jana Parysa) i szefowie WSI (bez Tadeusza Rusaka) ponoszą „szczególną odpowiedzialność” za nieprawidłowości w WSI.

Prezydenci Wałęsa i Kwaśniewski, szefowie MON (bez Jana Parysa) i szefowie WSI (bez Tadeusza Rusaka) ponoszą „szczególną odpowiedzialność” za nieprawidłowości w WSI.

Tak stwierdza ujawniony w piątek przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego raport z weryfikacji WSI. Dokument ma 374 strony.

<!** reklama left>Do prokuratury Antoni Macierewicz skierował już kilkanaście zawiadomień o przestępstwach związanych z WSI. Dotyczą one m.in. „Penetracji rosyjskiej” WSI, handlu bronią, wprowadzenia w błąd polskich organów państwowych, nielegalnej inwigilacji partii politycznych, sprawy przetargu na (KTO) kołowy transporter opancerzony.

WSI wiedziały o mafii paliwowej

Do 2001 r. WSI aktywnie penetrowały środowiska polityczne, głównie polityków prawicy z Porozumienia Centrum, Ruchu dla Rzeczypospolitej, Ruchu III Rzeczypospolitej i Polskiej Partiii Niepodległościowej. Czytamy też, że były działania operacyjne, nakierowane na Jarosława i Lecha Kaczyńskich.

Raport mówi, że WSI wiedziały o nielegalnych działaniach mafii paliwowej w Polsce i tolerowały ich prowadzenie, a jej żołnierze współtworzyli główne ogniwa mafii. Według tego dokumentu, WSI „ochraniała przestępcze działania rosyjskich służb i mafii mających na celu niszczenie i przejęcie polskiego sektora energetycznego”. Jeszcze na początku 2006 r. służbę w WSI pełniło 38 oficerów - absolwentów sowieckich kursów specjalnych; dopiero wtedy rozpoczęto sprawdzać billingi ich rozmów telefonicznych w ramach operacji „Gwiazda” - stwierdza raport. Operacja miała być „jedyną próbą zmierzenia się WSI z kwestią infiltracji przez służby rosyjskie polskich służb specjalnych po roku 1989”. „Procedura Gwiazda nie przyniosła wymiernych efektów” - stwierdza raport.

WSI wykorzystywały do tworzenia swych struktur negatywnie zweryfikowany aparat komunistycznej Służby Bezpieczeństwa - czytamy w raporcie. W związku z tym, komisja weryfikacyjna skierowała doniesienie do prokuratury. Jako przykład raport podaje utworzenie w Bielsku-Białej w połowie lat 90. tajnej siatki terenowej. Miała się ona składać się z trzech b. funkcjonariuszy SB, którzy mieli powtórnie pozyskać agentów SB w interesujących WSI środowiskach w kraju i za granicą - mogło chodzić o dojście do szefów Art-B i środowisk przemytniczych oraz narkotykowych.

Dyplomaci i dziennikarze

Aneksami są m.in. raporty z działalności komisji badających peerelowską WSW, wywiad, a także spis „niejawnie współpracujących z WSI w zakresie wykraczającym poza sprawy obronności państwa i bezpieczeństwa Sił Zbrojnych RP”. Głównie są to dyplomaci i dziennikarze.

„Szczególną odpowiedzialnością” autorzy raportu obciążają: Lecha Wałęsę i Aleksandra Kwaśniewskiego, b. szefa Sztabu Generalnego WP gen. Tadeusza Wileckiego, b. ministrów: Piotra Kołodziejczyka, Janusza Onyszkiewicza, Zbigniewa Okońskiego, Stanisława Dobrzańskiego, Bronisława Komorowskiego, Jerzego Szmajdzińskiego oraz byłych szefów WSI.

Wśród ministrów nie wymieniono Jana Parysa (szefa MON w rządzie Jana Olszewskiego), ani p.o. szefów resortu: Jerzego Milewskiego i Romualda Szeremietiewa.

Nie wymieniono też b. szefa WSI gen. Tadeusza Rusaka za rządów AWS.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie