Ciężka torba i portfel lekki jak piórko

Katarzyna Pietraszak, Monika Żuchlińska
- Mamy dość wyzysku - grzmią bydgoscy listonosze i protestują. Dziś sytuacja w urzędach pocztowych ma wyglądać jeszcze gorzej niż wczoraj.

- Mamy dość wyzysku - grzmią bydgoscy listonosze i protestują. Dziś sytuacja w urzędach pocztowych ma wyglądać jeszcze gorzej niż wczoraj.

<!** Image 3 align=right alt="Image 38435" sub="Urszula Olkowska, była pracowniczka poczty, wczoraj nie mogła na Osiedlu Leśnym zapłacić za telefon">Do protestu przyłączą się prawdopodobnie wszystkie bydgoskie urzędy. Wczoraj akcję podjęło jedenaście z nich. Okienka w urzędach były nieczynne, a placówki oklejono plakatami informującymi o strajku. Pocztowcy poszli na rękę jedynie emerytom, którym listonosze nie dostarczyli wypłat. Mogli oni odbierać swoje emerytury. Wczoraj wieczorem nie było jeszcze wiadomo, czy dzisiaj również będą mogli je odebrać. Bydgoszczan, którzy chcieli coś załatwić w protestujących urzędach, odsyłano z kwitkiem.

To kpiny

- Chyba sobie żartujecie - mówił starszy pan, który zamierzał wysłać życzenia. - Strajk? Nie oburzam się na nich, bo przecież zarabiają grosze. Niech strajkują, skoro innym grupom zawodowym udało się wywalczyć podwyżki - dodał po chwili.

<!** reklama left>- To kpiny jakieś. Za kilka dni mija termin płatności za telefon. Dostanę karę jak nie zapłacę? - denerwowała się inna klientka poczty na Osiedlu Leśnym. - Przepracowałam na poczcie 41 lat i wiem, o co oni walczą. To nie są wygórowane żądania.

- Niech strajkują - dodawała Urszula Olkowska, która przy okienku na Osiedlu Leśnym również chciała zapłacić za telefon.

- Sytuacja zmusiła nas do tego, żeby zaprotestować - tłumaczył wczoraj Piotr Czaplicki, przedstawiciel komitetu protestacyjnego pracowników Poczty Polskiej w Bydgoszczy.

Długa lista

Lista postulatów zgłoszonych przez związkowców jest długa. Najważniejsze punkty dotyczą jednak warunków pracy i płacy.

- Dziś listonosze z 15-, 20-letnim stażem pracy dostają do ręki około 900 złotych. Ale bywa i tak, że niektórzy zatrudnieni są na pół etatu i wtedy ich zarobki sięgają 500-800 złotych. Za takie pieniądze trudno utrzymać rodzinę, dlatego domagamy sie podwyżek. Będziemy strajkować tak długo, aż dyrekcja w Gdańsku spełni nasze postulaty - zapowiada Piotr Czaplicki.

Dziś przeciętna pensja listonosza wynosi 1400 złotych brutto. Protestujący chcieliby, by na ich umowach o pracę widniała stawka 2500 złotych. Choć protest rozpoczęli listonosze, przyłączyli się do niego wszyscy pocztowcy.

- Osiem godzin w pracy to czysta teoria. Bywa, że pracujemy po tyle, ale przeważnie biegamy po mieście nawet dwanaście godzin. Niemal każdy z nas musi pracować na zastępstwach, na przykład za kolegę, który jest chory albo ma wolne za pracę w sobotę. Gdy niektórzy z nas są nieobecni, pozostali przejmują ich obowiązki. Oczywiście, wszystko odbywa się w ramach jednego etatu i jednej pensji - dodaje Piotr Czaplicki.

Praca listonosza to ciężki kawałek chleba, o czym grupa doręczycieli przekonuje się na co dzień. Średnio torba listonosza waży kilkanaście kilogramów. Oprócz niej każdy doręczyciel trzyma w ręku dodatkowy pakiet korespondencji, ważący nawet kilka kilogramów.

Kilkanaście kilometrów

- Tak objuczeni wychodzimy z urzędu rano, ale gdy tylko rozniesiemy listy, przesyłki i ulotki, wracamy tam po kolejną porcję korespondencji. Każdego dnia odwiedzamy urząd po cztery, pięć razy. Swoją wagę mają także ulotki, za roznoszenie których nikt nam dodatkowo nie płaci. W jednym z postulatów domagamy się zwolnienia nas z tego obowiązku, a jeśli to okaże się niemożliwe, chcielibyśmy, by nam za to zapłacono - mówi Lesław Jędrzejczak, bydgoski listonosz.

Dziennie przeciętny listonosz musi przebyć kilkanaście kilometrów. Pokonanych schodów żaden z nich już nie liczy. Cały czas w biegu i wszystko to z torbą na ramieniu, która waży kilkanaście kilogramów.

- Częściowym rozwiązaniem sytuacji byłyby skrzynki kontaktowe w różnych miejscach miasta. To dla nas spore ułatwienie, bo nie musielibyśmy wracać do urzędu po kolejną część korespondencji, którą odbieralibyśmy po drodze. Niestety, takich skrzynek w mieście jest niewiele, bo zarządcy budynków nie chcą się godzić na ich umieszczanie - żali się listonoszka Władysława Kowalska.

Dziś postulaty związkowców omawiane będą przez dyrekcję generalną i związki zawodowe. Pocztowcy zapowiadają, że będą protestować tak długo, aż wszystkie z nich zostaną spełnione.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3