Chce zaskoczyć jurorów i widzów, więc głosujcie na Darię. Ona ma talent!

Małgorzata Pieczyńska
Małgorzata Pieczyńska
Nadesłana
- Mam apetyt na finał, ale na razie koncentruję się na sobotnim występie - mówi Daria Ćwiklińska z Bydgoszczy. Jutro czeka ją start w półfinale programu „Mam talent”. Trzymamy za nią kciuki.

[break]
Od 19 lat trenuje taekwondo pod okiem taty Dariusza. - To moja pasja. Chcę promować ten sport, a program „Mam talent” właśnie może w tym pomóc - uważa bydgoszczanka. - Awans do półfinału to mój wielki sukces. W poprzednich edycjach występowały już drużyny taekwondo, lecz męskie. Stąd pomysł na kobiecy występ indywidualny. Podczas pokazu w Gdańsku towarzyszyli mi koledzy z Bydgoskiego Klubu Taekwondo: Damian Domagała, Marek Malinowski, Kacper Osiadło, Mikołaj Witkiewicz i mój brat, Bartosz Ćwikliński. W sobotę w półfinale w Warszawie pokażemy się w tym samym składzie.

Choreografię, podobnie jak poprzednio, przygotował tata Darii. - To będzie show! O szczegółach naszego dwuminutowego występu na razie nie chcę mówić, by nie zepsuć niespodzianki - stwierdza Daria.

- Przygotowania były bardzo intensywne. Trochę kolidowały z zajęciami na uczelni, ale dałam radę. Pokażemy taekwondo od zupełnie innej strony i liczę, że zaskoczymy jurorów i publiczność.

Do udziału w półfinale kandydowało aż 160 utalentowanych ludzi z całej Polski, którzy uzyskali dwa lub trzy głosy jury podczas castingów. Jurorzy mieli nie lada orzech do zgryzienia, bo dotychczas w historii programu nie wybierali półfinalistów z tak licznego grona. Przepustkę do tego etapu mogło uzyskać tylko 35 osób - pozostałe pięć, dzięki naciśnięciu przez jurorów tzw. złotego grzyba, miało już zapewniony start.

- Czuję się wyróżniona. W każdym z pięciu półfinałów wystąpi 8 uczestników, ale tylko po 2 awansuje do finału. Dlatego zależy mi, aby podczas półfinału na żywo widzowie wysyłali jak najwięcej SMS-ów. Mój występ podczas castingu w Gdańsku obejrzało wielu znajomych i sąsiadów. Chyba się spodobał, bo otrzymałam mnóstwo gratulacji - twierdzi.

A co, jeśli awansuje do finału i wygra w nim 300 tys. zł? - Tak daleko nie wybiegam w przyszłość. W sporcie zawsze koncentruję się na najbliższej walce, więc idąc tym tropem, myślę tylko o półfinale.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie