Bogobojni męczennicy i okrutnicy - epicka opowieść o krzyżowcach

Jarosław Reszka
Jarosław Reszka
Kto zanurzył się w lekturę „Krzyżowców”, ten szybko się nie wynurzy
Kto zanurzył się w lekturę „Krzyżowców”, ten szybko się nie wynurzy
Dana Jonesa, młodego historyka rodem z Walii, znają widzowie Netfliksa. Prowadzi tam serię „Tajemnice brytyjskich zamków”. Znają go także polscy miłośnicy książek historycznych. Na nasz język przetłumaczono wcześniej „Templariuszy” oraz „Rozkwit i upadek zakonu świętych wojowników”. Niedawno zaś do księgarń trafił przekład wydanego na Wyspach przed rokiem tomu „Krzyżowcy”. Z tego zestawu widać, że obiektem historycznej eksploracji Jonesa jest średniowiecze, szczególnie w aspekcie walk w obronie chrześcijaństwa.

Znak Horyzont, polski wydawca „Krzyżowców”, postarał się, by książka miała solidną szatę graficzną, z dobrej jakości, kolorowymi ilustracjami. W efekcie powstał ciężki i gruby tom, kojarzący się z Biblią. Kto jednak zanurzył się w lekturę „Krzyżowców”, ten szybko się nie wynurzy.
Dan Jones posiadł dar kompetentnego opowiadania o historii w taki sposób, że jego popularnonaukowe książki chłonie się niczym powieści. Autor zdaje sobie sprawę, że fakty są bardziej interesujące, gdy uda się je spersonalizować. Nie tylko w prasie wszak ludzie lubią czytać przede wszystkim o ludziach. To podejście doskonale sprawdza się w „Krzyżowcach”. Historia kolejnych krucjat zostaje tu opowiedziana przez pryzmat niezwykłych osobowości nie tylko pośród krzyżowców, lecz także ich przeciwników - przedstawicieli różnych plemion i narodów arabskich, przez Europejczyków ogólnie zwanych Saracenami.

Musiały w tym zestawieniu znaleźć się pomnikowe postaci, jak wielki nieobecny w opowieściach o Robin Hoodzie król Ryszard Lwie Serce. Jones sporo uwagi poświęca też jednak mniej znanym, za to nie mniej barwnym bohaterom zmagań w obronie Ziemi Świętej. Taką postacią jest np. współczesna Ryszardowi Lwie Serca Angielka, również biorąca udział w trzeciej krucjacie Małgorzata z Beverley, obrończyni Jerozolimy w 1187 roku.

„Byłam niewiastą, lecz wyglądałam jak wojownik” - tak Małgorzata sama siebie widziała po latach. „Strzelała z procy w kierunku wojsk Saladyna, tłumiąc strach, biegała, nosząc wodę towarzyszom - rozbudowuje ów opis Dan Jones. - W pewnym momencie głaz wielkości kamienia młyńskiego, miotnięty przez katapultę najeźdźców, minął Małgorzatę o włos, a odłamek poważnie ranił ją w nogę; na szczęście szybko otrzymała niezbędną pomoc. Gdy Jerozolimę zdobyto, Małgorzata trafiła do niewoli i podobnie jak pozostali chrześcijanie musiała się wykupić”. I tak miała szczęście - przekona się czytelnik „Krzyżowców”. Wojny w imię Boga i dla zbawienia wojowników pełne były gwałtów i rzezi, których ofiarami padały też kobiety i dzieci.
Wartością dodaną do zmagań krzyżowców i Saracenów są kreślone po mistrzowsku minisylwetki bohaterów, pokazujące także ich obyczajowość, często bezlitośnie obnażając słabostki i przywary.

Dan Jones, Krzyżowcy, Wyd. Znak Horyzont, Warszawa 2020.

Powrót do szkół w reżimie sanitarnym

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie