Bogaty ZUS biednego nie zrozumie...

Bogaty ZUS biednego nie zrozumie...

red

Express Bydgoski

Aktualizacja:

Express Bydgoski

Witold Rybka

Witold Rybka ©Dariusz Bloch

64-letni niepełnosprawny Witold Rybka, któremu ZUS zabiera część renty i zostawia na życie niespełna 600 zł, też się do nich zalicza.
Witold Rybka

Witold Rybka ©Dariusz Bloch

Wojewódzki Sąd Administracyjny zobowiązał ZUS do wykazania, że należności, o których umorzenie wnioskuje Witold Rybka, nie uległy przedawnieniu. To zdaniem sądu ważne, bo w ciągu ostatniego ćwierćwiecza parokrotnie zmieniały się przepisy.

- Wcześniej należności z tytułu nieopłaconych składek ulegały przedawnieniu po upływie 5 lat, od 2003 do 2011 r. obowiązywał 10-letni okres, a od stycznia 2012 r ponownie przywrócono pięcioletni termin - dzieli się swoją wiedzą pan Witold i sugeruje, że skoro ZUS wystawił mu pierwszą fakturę za należności składkowe z lat 1992 - 1993 dopiero we wrześniu 2002 r., sprawa winna ulec przedawnieniu. Co na to ZUS?

- Po odrzuceniu przez NSA naszej skargi kasacyjnej bydgoski ZUS podjął czynności zmierzające do bezspornego ustalenia, czy zadłużenie pana Witolda Rybki jest nadal wymagalne. Przedłożono całość akt radcy prawnemu, który po ich analizie jednoznacznie stwierdził, że należności za okres od stycznia do czerwca 1993 nie przedawniły się i istnieje możliwość ich skutecznego dochodzenia - informuje Alina Szałkowska, rzecznik oddziału ZUS w Bydgoszczy.

Rozstrzygnięcia w tej sprawie jeszcze nie ma, bo... - Rozpatrując tę sprawę ZUS weźmie pod uwagę nie tylko obowiązujące prawo, ale i ważny interes zobowiązanego. Obiektywnej analizie zostaną teraz poddane zgromadzone dokumenty, dotyczące zarówno stanu zdrowia pana Rybki jak i jego sytuacji materialno-bytowej - dodaje rzeczniczka.

- Już ten obiektywizm poczułem. Zadzwoniła do mnie pracownica MOPS, z którego pomocy nigdy nie korzystałem i poinformowała, że ma zlecenie, by zrobić wywiad środowiskowy w miejscu mego zamieszkania - skarży się pan Witold. Czuje się tą sytuacją zażenowany, ponieważ nie chce, by sąsiedzi podejrzewali go o konflikt z prawem lub patologiczne zachowanie, bo zwykle wtedy robi się takie wywiady. - Nie chcę też sprawiać kłopotu znajomym, którzy mnie przygarnęli i umożliwiają egzystencję za niespełna 600 zł, czyli na pograniczu ubóstwa - mówi.

Do sprawy wrócimy.

Czytaj treści premium w Expressie Bydgoskim Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

r.chel73a (gość)

Zgłoś naruszenie treści

niech pan Rybka ureguluje zaległe składki za pracowników MARTINEXu, którego był właścicielem ponad 20 lat temu...

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

BIEDNY SKŁADKI NIE ZAPŁACI ZUS ZROZUMIE ! ! (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Żadna łaska żeby ZUS biednego zrozumiał

BIEDNY SKŁADKI NIE ZAPŁACI ZUS ZROZUMIE KASY NIE DOSTANIE

DANINA NA KONTO PAŃSTWA KOT KOGO NA DANINE ZMUSI

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej
Tędy lepiej nie chodzić po zmroku w Bydgoszczy [zdjęcia]

Tędy lepiej nie chodzić po zmroku w Bydgoszczy [zdjęcia]

Tak parkują

Tak parkują "mistrzowie" z Bydgoszczy [zdjęcia]

Śluby znanych osób w Bydgoszczy i regionie. Pamiętacie? [zdjęcia]

Śluby znanych osób w Bydgoszczy i regionie. Pamiętacie? [zdjęcia]