Absurdalne reklamacje w biurach podróży. Nieudane wczasy, bo alkohol był za słaby, padało albo morze było za ciepłe w Egipcie

Małgorzata Wąsacz
Małgorzata Wąsacz
Najwięcej zastrzeżeń budzą warunki mieszkaniowe, standard, wyposażenie i położenie hotelu czy pensjonatu. Była również reklamacja, że basen był zbyt płytki.
Najwięcej zastrzeżeń budzą warunki mieszkaniowe, standard, wyposażenie i położenie hotelu czy pensjonatu. Była również reklamacja, że basen był zbyt płytki. Pixabay.com
Udostępnij:
Klienci wracający z zagranicznych wczasów najczęściej skarżą się na standard, wyposażenie i położenie hotelu . Są też absurdalne reklamacje, np. za ciepłe morze, za płytki basen czy... za słaby alkohol.

CBŚP rozbiła grupę przestępczą w regionie

Pracownik jednego z bydgoskich biur podróży opowiada, że niedawno przyszedł do niego klient, który wrócił z wakacji w Turcji.

- Skarżył się na monotonne śniadania. Gdy zapytałem, co ma na myśli, to odpowiedział, że codziennie było to samo. Hotel serwował m.in.: jajecznicę, parówki, kiełbaski w czerwonym sosie z fasolą, omlety na zamówienie, pancakes, naleśniki, sery, wędliny, warzywa, owoce, jogurty, musli. Zamurowało mnie, gdy ten pan to wszystko wymienił. Zapytałem go, czy w domu też ma taki wybór w kwestii śniadań. Choć odpowiedział, że nie, to dodał, że za 4000 złotych za tydzień, to myślał, że hotel "go zaskoczy". Jeszcze nie mam odpowiedzi, czy reklamacja została uznana czy nie - słyszymy.

Na co najczęściej skarżą się klienci biur podróży?

Najwięcej zastrzeżeń budzą warunki mieszkaniowe, standard, wyposażenie i położenie hotelu czy pensjonatu.

Często na miejscu okazywało się , że odległość od plaży nie wynosi 100 metrów, lecz co najmniej kilkaset, budynek nie jest świeżo po remoncie, pokój jest mniejszy, a zamiast morza za oknem wyłania się ściana na sąsiedni obiekt. Było też tak, że obiecany widok na morze pojawia się po wychyleniu się z balkonu, o ile balkon w ogóle jest. Poza tym często psuje się winda, a włączona klimatyzacja działa symbolicznie albo nie działa wcale.

Jakie absurdalne reklamacje złożyli klienci biur podróży?

Często jednak pracownicy biur podróży przecierają oczy ze zdumienia, gdy słyszą absurdalne powody reklamacji. Kultowa skarga to ta dotycząca plemników w basenie. Otóż matka pewnej młodej turystki poinformowała touroperatora, że to przez plemniki pływające w wodzie hotelowego basenu jej latorośl zaszła w ciążę.

Były też skargi na zbyt płytki basen, za słaby alkohol i za ciepłe morze w Egipcie. Inny klient zarzucił touroperatorowi, że zmarnował mu urlop z okazji rocznicy ślubu, bo woda w basenie na Dominikanie była za chłodna. Pan powołał się na jakieś normy mówiące, że woda w basenie powinna mieć minimum 28 stopni. Zmęczona klientem rezydentka powiedziała, żeby mierzył codziennie temperaturę wody. I pan to uczynił. Tabelkę z pomiarami załączył do reklamacji.
Była też klientka, która siedziała w pokoju po ciemku, bo nie wiedziała, że trzeba włożyć kartę-klucz do kontaktu. Poskarżył się też wczasowicz, który złamał ząb na kotleciku mielonym i żądał odszkodowania. W innej reklamacji można było wyczytać, że w Egipcie rafa koralowa była blisko brzegu, a wielbłądy chodziły po plaży.

Kolejne absurdalne reklamacje?

Wyspy Zielonego Przylądka wcale nie są zielone, a na Majorce padało, choć nie powinno. Z kolei w Tunezji Arabki kąpały się w galabijach w basenie i klient brzydził się wejść do niego. Natomiast w Grecji było zbyt dużo kotów i rezydent miał je wyłapać. Była też skarga, że w hotelu familijnym jest zbyt dużo dzieci, które robią hałas. - Klienci wyobrażali sobie, iż w hotelach tego typu rodziny z dziećmi przebywają, ale są odizolowane od reszty. Za uszczerbek na zdrowiu i straty moralne żądali zwrotu całych kosztów - słyszymy w innym biurze podróży.

Ile mamy czasu na złożenie reklamacji?

Na złożenie reklamacji mamy aż trzy lata od powrotu z wakacji. Możemy ją złożyć nie tylko u organizatora wyjazdu, ale także u agenta, który sprzedał wycieczkę. Niezbędne będzie potwierdzenie zawarcia transakcji (np. umowa z biurem podróży). Warto załączyć też posiadane dowody, tj. zdjęcia zanieczyszczonej plaży pisemne potwierdzenie od rezydenta, że już się mu poskarżyliśmy.

Nie przegap

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Absurdalne reklamacje w biurach podróży. Nieudane wczasy, bo alkohol był za słaby, padało albo morze było za ciepłe w Egipcie - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie